Śledztwo po katastrofie. Klich i Arabski mogą usłyszeć zarzuty

Szef MON i minister z Kancelarii Premiera mogą usłyszeć zarzuty niedopełnienia obowiązków w związku z katastrofą smoleńską - ustaliło RMF FM
Polscy prokuratorzy prowadzący śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej zastanawiają się nad postawieniem zarzutów ministrowi Bogdanowi Klichowi oraz odpowiedzialnemu za przygotowanie wizyty 10 kwietnia w Smoleńsku ministrowi z Kancelarii Premiera - Tomaszowi Arabskiemu.

Na razie śledczy nie ustalili jeszcze, dokładnie jakich obowiązków nie dopełnili ministrowie. W przypadku Bogdana Klicha prokuratorzy mają sprawdzać, jakie wnioski wyciągnięto po wypadku samolotu CASA w 2008 r. i czy zrobiono wszystko, by podobna sytuacja się nie powtórzyła.

Prokuratorskie zarzuty mogą usłyszeć także dwaj ostatni szefowie 36. specpułku, w którym stacjonował rozbity w katastrofie pod Smoleńskiem Tu-154. Z zebranego materiału prokuratury ma wynikać, że w specpułku często naruszano procedury, nie przestrzegano przepisów i zaniedbywano szkolenia.

- Stan dowodowy daje prawo do tego, by powiedzieć, że takie zarzuty nie są wykluczone. Chodzi o całość strony organizacyjnej - powiedział RMF FM prokurator generalny Andrzej Seremet.

Ministrowie Bogdan Klich i Tomasz Arabski nie zostali jeszcze przesłuchani w tej sprawie przez prokuratorów.

DOSTĘP PREMIUM