"Ma wiedzę trudną do przecenienia". Jak PiS wykorzysta b. szefa CBA?

Wejście do władz PiS Mariusza Kamińskiego, byłego szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego, niepokoi polityków. Nie wiadomo w jaki sposób partia wykorzysta zebraną przez niego wiedzę z czasów gdy kierował CBA.
Były szef CBA, Mariusz Kamiński w Prawie i Sprawiedliwości ma zajmować się bezpieczeństwem i rozliczaniem polityków rządu Donalda Tuska. Kamiński wszedł także do ścisłego kierownictwa partii. - Na pewno będę się zajmował sprawami związanymi z bezpieczeństwem i patologiami w naszym życiu publicznym - zdradza w rozmowie z reporterem TOK FM Mariusz Kamiński. - Rząd Tuska jest nieudolny i nie chce z tymi patologiami walczyć - ocenia były szef CBA.

- To skandal - mówi Grzegorz Napieralski, szef SLD. - Człowiek, który budował CBA, który był politycznym żołnierzem w służbach specjalnych, wraca dzisiaj do władz Prawa i Sprawiedliwości - opowiada Napieralski w reporterowi TOK FM. - To bardzo źle wróży polityce - ocenia szef SLD. - To bardzo zła decyzja i dla mnie skandaliczna - dodaje.

Jeszcze dalej idzie Tomasz Nałęcz, doradca prezydenta. Jego zdaniem to źle wróży także polskiej demokracji. - Dla mnie szczególnie niebezpiecznie brzmią słowa Antoniego Macierewicza: "Wraca do nas Mariusz Kamiński z wiedzą trudną do przecenienia" - cytuje posła PiS, Tomasz Nałęcz. A to zdaniem doradcy prezydenta jest najbardziej niepokojące. Funkcja szefa CBA miała być w założeniu apolityczna. - Okazało się, że PiS nie podarował pana Kamińskiego państwu, a tylko go wypożyczył - twierdzi Nałęcz. - To jest skandaliczne, bo wraca do partii człowiek kierujący jedną z najważniejszych służb specjalnych, który posiadaną wiedzę powinien zabrać do trumny. Tym bardziej, że należy ona do państwa - wskazuje Tomasz Nałęcz.

Mariusz Kamiński wraca do aktywnej pracy w PiS. Legitymację członka partii musiał złożyć w 2006 roku. Jako szef CBA, zgodnie z ustawą, miał być apolityczny. Właśnie za wykorzystywanie swojej funkcji do celów politycznych został ze stanowiska odwołany. - Ja mam niezwykle krytyczną ocenę działań tego rządu. Są nietransparentne i nieudolne. Moje osobiste doświadczenia pokazują, że Polska zasługuje na dużo lepszy rząd - przypomina Kamiński.

Premier Donald Tusk odwołał Kamińskiego 13 października 2009 r. Zarzucił mu m.in., że w kontekście tzw. afery hazardowej wykorzystał biuro do celów politycznych oraz posługiwał się insynuacją i kłamstwem.

- Rolą rzeczywistej, aktywnej opozycji jest pokazywanie opinii publicznej patologii tego rządu tak, by wyborcy skutecznie rozliczyli obecnie rządzących - zapowiada Mariusz Kamiński.

DOSTĘP PREMIUM