PiS o "incydencie cypryjskim": "Ktoś próbuje posłów naciągnąć na duże pieniądze"

- Ktoś próbuje ich naciągnąć na duże pieniądze - mówi w rozmowie z reporterem TOK FM Mariusz Kamiński z Prawa i Sprawiedliwości. Wróciła sprawa rzekomego zniszczenia hotelowych wózków na Cyprze przez posłów PiS - Karola Karskiego i Łukasza Zbonikowskiego. Cypryjski sąd skazał ich na ponad 11 tysięcy euro grzywny.
- Podstawa w polityce to zaufanie. Ja mam zaufanie do moich kolegów. Od początku mówili, że nie byli pijani, że nie zniszczyli tych wózków. Wierzę moim kolegom - mówi poseł Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Kamiński. - Próbuje się ich wrobić, naciągnąć na duże pieniądze - przekonuje.

Kamiński dodaje, że posłowie na pewno będą się odwoływać od wyroku. Poza tym podaje w wątpliwość wyrok cypryjskiego sądu, gdyż "zapadł zaocznie i nie wiadomo w jakim stopniu strona polska była reprezentowana".

Sąd wydał wyrok w listopadzie. Obaj posłowie zostali skazani zaocznie, bo nie pojawiali się w sądzie, choć byli wzywani na rozprawy.

- Prawdopodobnie właściciele bądź zarządzający hotelem próbują wykorzystać sytuację, że są to posłowie, osoby publiczne. Pewnie uważają, że parlamentarzyści łatwiej załatwią te pieniądze - mówi Kamiński. - Posłowie Karski i Zbonikowski powiedzieli, że nie dadzą się naciągnąć i będą do końca walczyć - dodaje poseł.

Nie wiadomo, czy partia wspomoże posłów i na przykład wynajmie dla nich prawników. Posłowie Karol Karski i Łukasz Zbonikowski od jakiegoś czasu nie pokazują się w Sejmie.

Więcej: Posłowie PiS zapłacą za zniszczone wózki hotelowe?

DOSTĘP PREMIUM