"Następnym razem Schetyna ugryzie się w język" - Gronkiewicz-Waltz w TOK FM

Marszałek Schetyna skrytykował premiera Tuska za zbyt późną reakcję na raport MAK. - To był poważny błąd ze strony Schetyny - mówiła Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy i wiceprzewodnicząca PO, w Poranku Radia TOK FM. - W takich przypadkach nie można być w sytuacji, gdzie jest się pochwalonym przez Jarosława Kaczyńskiego - dodała.
- Nie rozumiem tej reakcji Grzegorza Schetyny, uważam, że to był poważny błąd z jego strony, dlatego że sytuacja jest wyjątkowo trudna - przekonywała Hanna Gronkiewicz-Waltz w TOK FM. Odniosła się do wypowiedzi Grzegorza Schetyny, który stwierdził, że premierowi Tuskowi "zabrakło refleksu" w sprawie reakcji na raport Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego. - Czasem nie jest ważne co się mówi i jak się myśli, czasami ważne w jakim towarzystwie się to mówi. W takich przypadkach nie można być w sytuacji gdzie jest się pochwalonym przez Jarosława Kaczyńskiego czy Grzegorza Napieralskiego - podkreślała wiceprzewodnicząca PO. - Ja rozumiem, że panowie doszli do zgody i będziemy dalej działać. Mam nadzieję, że już teraz zanim coś takiego się wypsnie marszałkowi, dwa razy ugryzie się w język - dodała Gronkiewicz-Waltz.

- Ja nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że na panią Anodinę nie powinien odpowiadać premier, z całym szacunkiem dla komisji i jej ustaleń, to nie jest ten standard - mówiła prezydent Warszawy. I wyjaśniała: - Właśnie ci, którzy dbają o to, żeby Polska nie miała żadnych kompleksów wobec Rosji, powinni wyraźnie widzieć to, że jak mówi Miedwiediew to odpowiada Komorowski, jak mówi Putin to odpowiada premier Tusk, a dopiero ewentualnie Jerzy Miller odpowiada Anodinie, ale też ewentualnie, bo Miller jest ministrem konstytucyjnym a pani Anodina nie. Wydaje mi się, że komentarz ze strony Edmunda Klicha czy innych wysokich ekspertów naprawdę by wystarczył - przekonywała Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Pozycja Tuska słabnie? "Tylko on podejmuje strategiczne decyzje"

W gazetach możemy przeczytać, że pozycja Donalda Tuska w PO uległa znacznemu osłabieniu. - To są dywagacje, w momentach strategicznych to Tusk podejmuje decyzje - odpowiadała wiceprzewodnicząca PO. - Niewchodzenie do koalicji z PiS w 2005r. to była jego decyzja. Była też bardzo trudna decyzja, przed którą go wszyscy przestrzegali, o niekandydowaniu na prezydenta - przypominała Gronkiewicz-Waltz. - Nie widzę innej osoby, która miałaby strategiczną wizję, jednocześnie połączoną z intuicją, tak jak ma Donald Tusk. Można oczywiście dyskutować, ale póki co strategię co robić w trudnych, krytycznych momentach ma tylko premier Tusk - zapewniała prezydent Warszawy. Schetyna natomiast, zdaniem Gronkiewicz-Waltz "jest dobrym organizatorem" i uzupełnia się z premierem. - Chodzi o to, żebyśmy działali w zespole, każdy ma swoje słabsze i mocniejsze strony - mówiła Hanna Gronkiewicz-Waltz w Poranku TOK FM.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM