Sejm pracuje a posłowie na pielgrzymce. "Też chciałem jechać"

PiS obwinia Marszałka za złe rozplanowanie posiedzeń Sejmu. Dzisiaj mimo tego, że trwają obrady, część posłów, głównie z Prawa i Sprawiedliwości, pojechała na doroczną pielgrzymkę parlamentarzystów.
- Ja też dzisiaj bym był, gdyby nie to, że musiałem występować w imieniu klubu. Zawsze było tak, że 2 lutego odbywała się pielgrzymka parlamentarzystów. Nic nie stało na przeszkodzie, by posiedzenie przesunąć, ale zabrakło dobrej woli ze strony Marszałka Sejmu, który ustala terminy posiedzeń - mówi Andrzej Dera. - Nie wiem dlaczego złamano wieloletni zwyczaj w polskim parlamencie, który dotąd był respektowany przez wszystkie opcje polityczne - zżyma się poseł PiS.

"Na Jasną Górę można jechać w wakacje"

Na Jasną Górę pojechało niemal siedemdziesięciu posłów z PiS, kilka osób z PO i oraz PJN dziesięciu posłów z Polskiego Stronnictwa Ludowego. Eugeniusz Kłopotek z nimi się nie wybrał. - Obowiązki sejmowe - mówi krótko. - Na Jasną Górę można jechać w wakacje, ale nie w czasie sejmowych posiedzeń. A tak mówiąc szczerze to nie autokarami powinno się jechać. Co najmniej kilkudziesięciu posłów powinno do Częstochowy na klęczkach za te grzechy i przewinienia pójść - dodaje ze śmiechem poseł.

Tomasz Tomczykiewicz z Platformy Obywatelskiej mówi, że z jego partii na pielgrzymkę pojechało kilku posłów. - Każdy będzie sam się modlił we własnych intencjach. Jakie one będą, czy polityczne, czy rodzinne to jego osobista sprawa - mówi przewodniczący klubu PO.

SLD się nie wybiera

Duża część posłów, których pytaliśmy o pielgrzymkę nie zgadza się na takie wyjazdy w czasie obrad Sejmu. Z SLD nikt nie wybrał się na Jasną Górę. - Powinności obywatelskie, a w szczególności powinności posła powinny być przed tymi o charakterze wiary - uważa Ryszard Kalisz z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. - Jesteśmy państwem neutralnym światopoglądowo. Czy wszyscy inni posłowie przez to, że kilkunastu, czy kilkudziesięciu posłów pojechało na pielgrzymkę ma pracować w zwolnionym tempie - pyta Kalisz.

Aby posłowie mogli pojechać na pielgrzymkę trzeba było przesunąć sejmowe głosowania. "Skandal, żenada" tak sprawękomentuje Janusz Palikot.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM