"Wszechobecny Smoleńsk to współczesna odmiana chocholego tańca"

Janusz Lewandowski, unijny komisarz ds. budżetu, nie chciał opowiedzieć się po żadnej ze stron sporu Balcerowicz-Tusk. - Cieszy mnie, że wróciła agenda gospodarcza w rozmowach. Polskie spory nareszcie są sporami o przyszłość i o gospodarkę - mówił w Poranku Radia TOK FM. Według niego "wszechobecny Smoleńsk to współczesna odmiana chocholego tańca".
- Polska to jest kraj, który jawi się jako zagłębie gospodarności i zaradności samorządowej, co na lepsze zmienia wizerunek kraju - ale z klasą polityczną uwiązaną w chocholim tańcu - mówił komisarz UE Janusz Lewandowski w TOK FM. - Smoleńsk wszechobecny jest współczesną odmianą chocholego tańca i ogromnego ubytku energii, która powinna być poświęcona dyskutowaniu problemów niezwykle istotnych, gospodarczych - podkreślał. I dodał: - Polskie spory nareszcie są sporami o przyszłość i o gospodarkę.

Spór Balcerowicz-Tusk

- Po które stronie sporu Balcerowicz-Tusk pan stoi? - pytał swojego gościa Jacek Żakowski. - Cieszę, że taki spór jest. Mam pretensję do tych osób w otoczeniu premiera Tuska, które znieczulały premiera na problemy finansów publicznych - odpowiadał unijny komisarz. - Nie należało znieczulać, bo problem jest. On dotyczy 23 z 27 krajów Unii Europejskiej. Wszystkie dostały listy od komisarza Rehna, dotyczące tzw. procedury nadmiernego deficytu - mówił Lewandowski. - Założenia reformy OFE to było dużo więcej z prywatyzacji jako rekompensata ubytku składki do ZUS. Wiem, że jest różnica ok. 50 mld w stosunku do tego, ile wpłacono do OFE - a tego ile mamy jako uzysk z prywatyzacji - przyznał Janusz Lewandowski w TOK FM. - To jest jeden z elementów niepokoju o stan finansów publicznych - podkreślał. - Wszystkie kraje z wyjątkiem Szwecji rozmontowują w tej chwili filar kapitałowy. Od Bułgarii przez Węgry, po Polskę. Plus zawieszone składki Łotwy, Estonii i Litwy - mówił unijny komisarz.

- To jest syndrom niedogadania się z Komisją Europejską, która moim zdaniem jest w stanie podjąć dialog, co do tego jak traktować kraje, które cierpią w swoich statystykach gospodarczych z tytułu reform zabezpieczeń na starość. Te reformy muszą być zrobione również w Europie Zachodniej. Nie wystarczy wydłużenie wieku emerytalnego, dlatego, że zmienia się demografia. To jest starzejący się kontynent - podkreślał gość Poranka Radia TOK FM.

"Na razie nic mądrego nie wymyślono"

- Na razie analizujemy skutki ekonomiczne, w tym rejonie świata tworzą się ceny ropy - Janusz Lewandowski mówił w TOK FM o skutkach wydarzeń w Egipcie. - Ta cena ropy i innych surowców może bardzo utrudnić nieśmiałą odbudowę gospodarczą krajów europejskich - ostrzegał komisarz UE. - W tej chwili jest próba zgadywania tego, który zbierze owoce tej euforii na ulicach Kairu, a która zawsze zamienia się później w duże rozczarowanie w momencie stabilizacji politycznej czy gospodarczej - mówił gość TOK FM. - Na razie wyraźnie Ameryka stawia na wyjście pośrednie poprzez stabilizacje siłami militarnymi, a Europa się przygląda - dodał. - Obstawianie przez Europę władców autorytarnych, którzy dawali komfort stabilizacji, ale jednocześnie nie byli w stanie rozwiązać w żadnej sposób problemów ekonomicznych kraju, było błędem. Kraj zamieniał się w taki półmafijny kapitalizm, blokujący absolutnie aspiracje młodzieży - tłumaczył Janusz Lewandowski.

- Co mogliśmy zrobić w sprawie Egiptu? - pytał Jacek Żakowski. - W tej chwili trwa w Brukseli analiza jakie inne instrumenty tzw. polityki sąsiedztwa, ponad te dotąd wydane 13 mld. euro, powinny służyć scenariuszowi demokracji - odpowiadał komisarz Lewandowski. - Ale za wiele mądrego jak dotąd nie wymyślono, dlatego że rzecz jest niezwykle delikatna, a wrażliwość Grecji, Włoch, Francji jest olbrzymia na ten obszar - mówił Janusz Lewandowski w Poranku TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM