Sarkozy: Bronek, mnie nie przebijesz

- Pani kanclerz jak zawsze była świetnie przygotowana merytorycznie. Prezydent Sarkozy przypominał o swoich środkowoeuropejskich korzeniach. Podczas rozmowy o emigracji rzucił: Bronek, mnie w tym nie przebijesz. A nasz prezydent zaskoczył wszystkich wiedzą o krajach arabskich - relacjonuje doradca prezydenta, prof. Roman Kuźniar.
Zdaniem Romana Kuźniara, szczyt Trójkąta Weimarskiego w Warszawie należy do udanych. Jakie wrażenia po spotkaniu z Sarkozym i Merkel? - Pani Merkel świetnie czuje specyfikę środkowoeuropejską, specyfikę krajów postkomunistycznych. W końcu wychowała się w NRD. Poza tym, dobrze zna Polskę. Jako naukowiec miała kontakty z wieloma polskimi uniwersytetami, także z Uniwersytetem Warszawskim. Ma dużo ciepła dla Polski - mówi Kuźniar.

A Sarkozy? - dopytywał Grzegorz Chlasta. - Sarkozy - co bardzo sympatyczne - przypomina często, że ma środkowoeuropejskie korzenie. Podczas rozmowy dotyczącej m.in. emigracji, prezydent Sarkozy zwrócił się bezpośrednio do naszego prezydenta: Bronek, nie zapominaj, że jestem synem węgierskiego emigranta i nie przebijesz mnie, jeśli chodzi o znajomość tego typu problemów. Wszyscy wybuchnęli śmiechem - relacjonuje prezydencki doradca.

Przywódcy rozmawiali także o Egipcie. - Ten temat został wprowadzony przez prezydenta Komorowskiego - mówi Kuźniar. - Prezydent interesuje się Afryką? - pyta Grzegorz Chlasta. - Zaskoczył nas wszystkich. Jego ojciec z wykształcenia był arabistą. Prezydent też interesował się tym regionem. Na spotkaniu zaskoczył wszystkich swoją wiedzą. To była bardzo żywa, interesująca dyskusja podczas lunchu. Wszyscy zgodzili się, że Europa potrzebuje wspólnej polityki zagranicznej - opowiada.

Po co Trójkąt?

Po co nam Trójkąt Weimarski? - zapytał Grzegorz Chlasta. - Jest 1000 powodów, dla których ten Trójkąt to naturalna figura geometryczna. Polska, Francja i Niemcy to trzy kraje, które stanowią kręgosłup geopolityczny Europy, uwzględniający kontekst kulturowy, ekonomiczny i doświadczenia europejskie. Drugiej takiej trójki w Europie się nie znajdzie - uważa Kuźniar.

I dodaje: - Jak już nie znajduję żadnego innego argumentu, sięgam po ks. Tischnera i jego opowieść o podhalańskim Heraklicie, czyli Jędrku z Pyzówki. Ów filozof podhalański mawiał: Jest trzech przyjaciół - Józek, Władek i Jasiek. Czasem się napiją. Każdego z nich gorzałka inaczej bierze. Jeden przechyla się do przodu, inny do tyłu, trzeci w bok. Żaden indywidualnie nie jest w stanie utrzymać się w pionie, ale jak się wezmą trzej za ramiona, to dojdą bezpiecznie do domu. Tak samo te trzy kraje. Mają inne widzenie świata, ale żeby utrzymać w pionie integrację europejską muszą trzymać się razem. Bez współpracy tych trzech krajów nie będzie Unii Europejskiej.

Co ze strefą euro?

Jednak pod koniec tygodnia usłyszeliśmy przecież o twardym jądrze krajów, które są już w strefie euro i chcą iść razem do przodu, nie oglądając się na resztę - mówi Grzegorz Chlasta.

- Strefa euro jest w kryzysie. Przywódcy 17 państw, które do niej należą, chcą ją ratować. Jednak prezydent Komorowski uzyskał dziś zapewnienie, że proces ratowania euro będzie transparentny - mówi. Na czym ta przejrzystość procesu ma polegać? - Na tym, że wszystkie kraje, które deklarują chęć przystąpienia do strefy euro i wiarygodnie do tego zmierzają, będą uczestniczyły w dyskusji, będą mogły zgłaszać wnioski m.in. dotyczące wspólnych kryteriów dla strefy - tłumaczy Kuźniar.

- Nasi partnerzy złożyli na szczycie przyrzeczenie: może nie w każdym spotkaniu "17" będziemy uczestniczyć, ale w wielu z nich - tak. Komorowski powiedział bardzo wyraźnie: Strefa euro nas dotyczy. Nie jesteśmy eurosceptyczną Wielką Brytanią czy Danią - dodaje.

Jesteśmy malutcy? "Nie chcę tego słuchać"

W Poranku Radia TOK FM Jarosław Gugała z Polsatu mówił: jesteśmy malutcy, pokraczni, śmieszni w klasie C... - Nawet nie chcę tego słuchać. Zupełnie nie rozumiem tych słów. Żałuję, że powiedział to redaktor, którego bardzo cenię. Widocznie Trójkąt Weimarski to nie jest jego specjalność - mówi Kuźniar.

I dodaje: Trzy najważniejsze państwa kontynentu, jeśli chodzi o politykę bezpieczeństwa i obrony, napisały list do Catherine Ashton, odpowiedzialnej za politykę zagraniczną i politykę bezpieczeństwa Unii. Polska, Niemcy i Francja zdecydowały się wystosować list zmuszający ją do lepszej pracy, jeśli chodzi o rozwój wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony. Wcześniej nigdy czegoś takiego nie było. Teraz Trójka uznała, że może warto, by w kolejnym szczycie uczestniczył prezydent Miedwiediew. A ministrowie naszych trzech państw spotykają się regularnie - zapewnia.

DOSTĘP PREMIUM