Wikiński na ministra finansów, Bańkowska do resortu pracy. SLD ma już gabinet cieni?

Do wyborów zostało ponad pół roku. Trwa zamieszanie związane z budowaniem przez partie list wyborczych. Ale SLD wybiega przed szereg. Wygląda na to, że ma już swój gabinet cieni. Z wypowiedzi Tomasza Kality wynika, że w jego składzie znajdą się - m.in. Anna Bańkowska i Marek Wikiński. Rzecznik SLD zapewnił, że na liście wyborczej do Sejmu znajdzie się miejsce dla Ryszarda Kalisza.
Choć oficjalnie SLD nie ma jeszcze nawet list wyborczych - wygląda na to, że ma gabinet cieni. Bo raczej trudno uznać za przypadkową wypowiedź rzecznika partii w TOK FM. - Boli was, że lepszą minister od pani Fedak może być Anna Bańkowska. Boli was, że Marek Wikiński może być zdecydowanie lepszym minister gospodarki czy finansów. Boli was, że przewodniczący sejmowej komisji obrony - Stanisław Wziątek - może być lepszym ministrem niż nieudolny Klich - mówił rozemocjowany Tomasz Kalita w programie "Fullkontakt". Słowa skierowane były do innego gościa audycji - posła PO Macieja Orzechowskiego.

Ciekawe, kto jeszcze znalazł się w gabinecie cieni SLD? Bo choć nazwisko kandydata na premiera w wypowiedzi Kality nie padła, to trudno sobie wyobrazić aby nie był nim Grzegorz Napieralski.

Ciekawe, że nim rzecznik partii zaczął sypać nazwiskami - jak z rękawa - podkreślał, że Sojusz nie zajmuje się sprawami kadrowymi tylko nad programem.

Rzecznik Sojuszu wierzy w sukces wyborczy, bo jak stwierdził znalazła się "wreszcie partia, która jest jakąś alternatywą". Wiarę Kality wzmacniają pewnie ostatnie sondaże poparcia dla partii, w których widać wzrost sympatii dla lewicy.

Rzecznik Kalita mówił nie tylko o kandydatach Sojuszu na ministrów. Zapewnił, że znajdą się miejsca na listach wyborczych i dla Ryszarda Kalisza i dla Bartosza Arłukowicza. Z dotychczasowych spekulacji wynikało, że Kalisz może liczyć na start w wyborach do Senatu. Pewne było też, żeArłukowicz nie wystartuje ze swojego matecznika - Szczecina. Bo tam bezkonkurencyjnym liderem ma być Grzegorz Napieralski.

Czy "cienie" pomogą?

Nie wiadomo, czy gabinet cieni przekona wyborców do zagłosowania na SLD. Bo przecież trudno się spodziewać, żeby Annie Bańkowskiej nikt nie przypomniał tego, że była prezesem ZUS (w latach 1995-98). A to nie jest instytucja kojarząca się Polakom z wzorowym zarządzaniem i płynnością finansową...

Inny kandydat wskazany przez Kalitę - Stanisław Wziątek - znany może być przede wszystkim mieszkańcom województwa zachodniopomorskiego. I nie z zamiłowania do wojska, tylko z pełnienia funkcji wojewody.

Co ciekawe SLD zapowiadało już tworzenie gabinetu cieni. Rok temu. Przewodniczący Grzegorz Napieralski zapowiedział w lutym 2010 roku tworzenie zespołów eksperckich na wypadek powstania koalicji PO-SLD.

DOSTĘP PREMIUM