Min. Kudrycka: Reformy rządu to "poważna artyleria"

- Premier ma świadomość, że na tych kilkudziesięciu posiedzeniach Sejmu przed wyborami niewiele uda się przeprowadzić. Dlatego, aby wszystkie proponowane zmiany zdążyły przejść proces legislacyjny, Tusk zaproponował, aby ministrowie skupili się na rzeczach dla nich najważniejszych - mówiła w Radiu TOK FM Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego.
Minister Barbara Kudrycka odniosła się w Radiu TOK FM do rosnącej fali krytyki rządu Donalda Tuska. Podkreśliła, że nie można zarzucać obecnemu gabinetowi, że nie podejmuje się reform. - Jeśli popatrzymy na zmiany, które wprowadził rząd PO i PSL, to można powiedzieć o pięciu-sześciu potężnych reformach: emeryturach pomostowych, reformach finansów publicznych, profesjonalizacji wojska, reformach nauki i szkolnictwa wyższego, no i reformach minister Kopacz - mówiła.



Jej zdaniem wymienione reformy to pokaźny dorobek, "potężna artyleria". - Do tego jak dołączymy jeszcze zmiany legislacyjne dotyczące OFE, to można powiedzieć, że "boom" legislacyjny się kończy, ponieważ musimy wdrożyć te zmiany - zastrzegła Kudrycka. Zaznaczyła, że ona sama teraz przygotowuje projekty rozporządzeń do ustawy o szkolnictwie wyższym, pomimo tego, że ta ustawa jeszcze nie przeszła całego procesu legislacyjnego. - Mamy mało czasu i zależy nam, żeby te reformy weszły w życie, a nie tylko zostały na papierze.

Studentów będzie ubywało. Sprawdź, co się stanie z uczelniami >>>

Tusk wie, że niewiele uda się jeszcze w Sejmie przeprowadzić

Zdaniem minister nauki i szkolnictwa wyższego większość wymienianych przez nią ustaw już przeszła przez Sejm i Senat. - Co do służby zdrowia, to reformy zdrowotne zostaną przeprowadzone przez proces parlamentarny i zostaną wdrożone jeszcze w tej kadencji - podkreśliła. Dodała też, że wierzy, iż zmiany w OFE wejdą w życie w kwietniu, tak jak chce tego premier. - Jesteśmy na etapie konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych. Ale ta sprawa stanie na posiedzeniu rządu, potem szybki proces w komisjach - mówiła w TOK FM.

- Mamy rząd, który podejmuje wiele bardzo trudnych reform, które mają nie tylko na celu ratowanie finansów publicznych, ale przede wszystkim zmierzają do modernizacji kraju i rozwoju cywilizacyjnego, tak jak ta ustawa o szkolnictwie wyższym - przekonywała minister. Zastrzegła jednak: - Premier ma świadomość, że na tych kilkudziesięciu posiedzeniach Sejmu do wyborów niewiele uda się już przeprowadzić. Dlatego, aby wszystkie zmiany, które resorty proponują, zdążyły przejść proces legislacyjny, Tusk zaproponował, żeby ministrowie skoncentrowali się na rzeczach dla nich najważniejszych, a nie na dziesiątkach aktów legislacyjnych, które nie mają istotnego znaczenia - dodała Kudrycka.

Podsumowała, że w jej opinii rząd Donalda Tuska pracując wolno, ale dzięki temu wypracował koncepcję, która polega na koncyliacji i konsultacjach społecznych. Przytoczyła przykład reformy szkolnictwa wyższego: - Niektórzy zarzucają nam, że ta nie jest bardzo przełomowa. Ale większość środowisk akceptuje nasze zmiany, w tym rektorzy i przedstawiciele studentów, czyli najpoważniejsza organizacja - Parlament Studentów. Listy sprzeciwu do prezydenta płyną tylko od niektórych uczelni niepublicznych.

"Polskie uczelnie za 5 lat w czołówce europejskich szkół". Możliwe? >>>

DOSTĘP PREMIUM