Minister Tuska naciskał na publiczne media? "Skandal!"

Podczas wizyty w Izraelu szef Kancelarii Premiera Tomasz Arabski miał zadzwonić do szefa Polskiej Agencji Prasowej z żądaniem by reporter agencji nie zadawał na konferencji w Jerozolimie pytań o ustawę reprywatyzacyjną, której powstanie premier obiecał w kwietniu 2008 roku, ale nadal jej nie ma. Szef PAP-u się ugiął, dziennikarz pytania nie zadał, politycy w kraju są oburzeni.
- Nigdy nie naciskamy na żadnych dziennikarzy. Była prośba czy sugestia, skoro strona izraelska nie była tym zainteresowana, żeby ten temat nie był poruszany na konferencji prasowej - tak premier Donald Tusk skomentował rozmowę Arabskiego z szefem PAP - podaje TVN24.

- Arabski stracił możliwość funkcjonowania w życiu publicznym, ponieważ jest szefem Kancelarii, czyli najpoważniejszym urzędnikiem w państwie. Jeżeli posuwa się do nacisków na dziennikarza przekracza wszelkie granice przyjęte w demokracji - mówi Elżbieta Jakubiak z PJN-u.

Sprawą zbulwersowany jest Marek Wikiński z SLD: - To jest skandal. Nie może być ręcznie sterowane medium publiczne, jakim jest Polska Agencja Prasowa. Przecież jej informacje cytują wszystkie media w Polsce. Za to powinien pan Arabski zostać ukarany - mówi poseł.

Andrzej Halicki z Platformy Obywatelskiej: - Nie pochwalam tego rodzaju kontaktów i rozmów. Natomiast widzę skutek odwrotny do zamierzonego niż pozytywny, przecież mówią o tym wszystkie media. Natomiast relacje dziennikarz - szef są tutaj istotnymi, bo to jest decyzja na ich linii - mówi Halicki. Poseł PO nie uważa, by minister Arabski musiał ponieść konsekwencje. - Brak reakcji premiera będzie świadczył o niskiej jakości Kancelarii Premiera i o naprawdę braku elementarnej kindersztuby - dodaje Elżbieta Jakubiak.

Prezes PAP Jerzy Paciorkowski wydał po południu oświadczenie, w którym tłumaczy się z sytuacji.

"W związku z licznymi pytaniami ze strony różnych mediów informuję, że w czasie wizyty szefa polskiego rządu w Izraelu rozmawiałem telefonicznie z min. Tomaszem Arabskim.

Rozmowa dotyczyła m.in. problemów reprywatyzacji w kontekście odszkodowań za mienie pożydowskie. Po tej rozmowie i konsultacjach w Agencji poprosiłem korespondenta PAP o niepodejmowanie tego tematu podczas konferencji prasowej w Izraelu, wychodząc z przekonania, że właściwym miejscem do rozpoczęcia dyskusji na ten temat jest przede wszystkim Warszawa, zwłaszcza że temat ten nie pojawił się w oficjalnych wystąpieniach podczas wizyty w Izraelu. Nie był także przedmiotem zainteresowania dziennikarzy izraelskich, którzy pytań o reprywatyzację nie zadawali."

Kancelaria Premiera na razie nie wypowiedziała się o incydencie. Minister Tomasz Arabski jest byłym dziennikarzem.

OSCARY W GAZETA.PL: Relacja na żywo w nocy z niedzieli na poniedziałek!

Król wygra? Bez zająknięcia! [NASZE TYPY] | Kogo i jak ośmieszą prowadzący? Start: godz. 1.00. Zapraszamy!



DOSTĘP PREMIUM