"Rząd zrzuca odpowiedzialność na samorządy? - Arłukowicz o komercjalizacji szpitali

- Wczoraj w czasie posiedzenie komisji zdrowia podjęte zostały strategiczne decyzje o kierunkach rozwoju ochrony zdrowia w Polsce - mówił w Poranku Radia TOK FM Bartosz Arłukowicz, członek sejmowej komisji zdrowia. - Powiedzmy wprost, chodzi o komercjalizację - dodał poseł SLD.
Sejmowa komisja zdrowia zaopiniowała pozytywnie rządowy pakiet ustaw zdrowotnych. - Wczoraj podjęto decyzję taką, iż polska służba zdrowia przechodzi tak naprawdę całkowicie pod odpowiedzialność samorządów. To samorządy będą decydowały, co się będzie działo z ich szpitalami - wyjaśniał Bartosz Arłukowicz w TOK FM. - Gdyby tylko decydowały, to pół biedy, ale są zmuszone ustawą do tego, że jeśli w ciągu 12 miesięcy nie oddłużą i nie wyrównają finansowych kłopotów swoich szpitali to muszą je skomercjalizować - mówił poseł SLD.

- Zostaje tak naprawdę droga podjęcia przez samorząd decyzji czy będzie się borykał z problemami finansowymi swojego szpitala czy być może podejmie uchwałę o tym, aby sprzedawać udziały. I powoli te szpitale będą się stawały szpitalami niepublicznymi - podkreślał Arłukowicz. I ostrzegał: - Wtedy spółki prawa handlowego, których celem jest przynoszenie zysku, być może będą się ograniczały do świadczenia tych usług medycznych, które przynoszę tylko zysk. Są takie sektory medycyny, które muszą być niedochodowe, dlatego, że postęp, nowoczesność, wymaga tego, że pewne procedury są drogie - przekonywał poseł. - Nie ma żadnych zabezpieczeń w ustawie, że szpitale muszę też świadczyć te nieopłacalne świadczenia? - pytał swojego gościa Jacek Żakowski. - Teoretycznie Ministerstwo Zdrowia dyskutując z nami w czasie komisji zdrowia mówi o tym, że NFZ musi gwarantować równy dostęp do wszystkich sektorów medycyny. Ale doświadczenie pokazuje, że jednak nie do końca tak jest - odpowiadał Bartosz Arłukowicz. - Ja nie twierdzę, że projekt jest do końca zły. Twierdzę tylko, że nie ma żadnych zabezpieczeń, żeby szpitale pozostały w sferze publicznej i świadczyły pełen zakres usług medycznych - dodał poseł.

"Zwiększamy ilość, ale czy pamiętamy o jakości"

- Została podjęta polityczna decyzja o tym, że reformę zdrowia trzeba przeprowadzić i że dokonano tego, co zapowiadano od wielu lat. Pytanie tylko czy dokonano tego w sposób dokładny i gwarantujący bezpieczeństwo, w mojej ocenie nie - mówił gość Poranka Radia TOK FM.

- Największe emocje wzbudza komercjalizacja szpitali, ale są takie rzeczy, o których nie przeczytamy w gazetach. Np. staż podyplomowy lekarzy. Każdy lekarz, kiedy skończy studia musi zetknąć się z pacjentem. W tej nowej ustawie o zawodzie lekarza zlikwidowano staż podyplomowy i stwierdzono, że lekarz tuż po studiach może natychmiast przystąpić do pełnej odpowiedzialności za zdrowie pacjenta - podkreślał Bartosz Arłukowicz. - Pytanie czy zwiększamy ilość lekarzy, pamiętając o jakości.

"Dodatkowe ubezpieczenia pozostawiają konstytucyjne wątpliwości"

- Czy dodatkowe ubezpieczenia, umożliwiające leczenie się bez kolejki, naruszają Konstytucję RP? - pytał Jacek Żakowski. - Od tych ocen jest Trybunał Konstytucyjny. W mojej ocenie, jeśli proponuje się dodatkowe ubezpieczenie polegające na tym, że ktoś kto ma pieniądze wchodzi bez kolejki, szybciej i skuteczniej - to jest naruszenie równego dostępu - odpowiadał Arłukowicz.

- Tłumaczone jest to w ten sposób, że te usługi będą świadczone wtedy kiedy sprzęt i lekarze w tej chwili w szpitalach nie pracują, czyli po symbolicznej godzinie 15. Pytanie tylko, dlaczego dzisiaj po godz. 15 ten sprzęt nie pracuje - zastanawiał się poseł SLD.

- Jeżeli mamy grupę pacjentów, część z nich ma pieniądze i osiągnie szybciej oczekiwany efekt zdrowotny, a ci którzy pieniędzy nie mają, będą stali w kolejce, to pozostawia dużo wątpliwości, co do konstytucyjnej zasady równości dostępu - mówił Bartosz Arłukowicz w Poranku TOK FM.



DOSTĘP PREMIUM