Niesiołowski: Meller? Jest niekompetentny, jest ignorantem

- Od pewnego czasu trwa niezrozumiała, histeryczna nagonka mediów na Platformę - ubolewa w rozmowie z tygodnikiem ?Wprost? Stefan Niesiołowski. Mocno dostało się m.in.: Marcinowi Mellerowi. - On w ogóle nic nie rozumie, jest niekompetentny, jest ignorantem - mówi gazecie wicemarszałek Sejmu.
- Jeżeli poważne telewizje zapraszają co drugi dzień panią Staniszkis, panów Palikota, Dorna, których mandat jest dość wątpliwy, to jest to dla mnie element nagonki na PO - narzeka Niesiołowski .

Na sugestię, że PO w ostatnich tygodniach doświadcza krytyki, która była przez dwa lata udziałem rządu PiS, Niesiołowski odpowiada, że "PiS krytykowano słusznie, a PO spotyka się z krytyką niesłusznie". - Taka jest różnica. Kaczyński całkowicie słusznie zasłużył na krytykę. PiS robił rzeczy skandaliczne - podkreśla wicemarszałek Sejmu.

Niesiołowski podkreśla, że PO nigdy nie była pupilem mediów

- Nie mamy swoich mediów. PiS ma Rydzyka, ma "Gazetę Polską", "Nasz Dziennik", "Rzeczpospolitą". My nie mamy żadnego czasopisma. Nie mamy własnych stacji telewizyjnych ani radiowych. Twierdzenie, że prywatne telewizje nas popierają, to kłamstwo. One w najlepszym wypadku są nieżyczliwie neutralne w stosunku do PO - przekonuje.

I dodaje, że w ostatnim czasie stacje telewizyjne "proszą go o komentowanie złych sondaży, a sondaży dobrych się nie publikuje". Wicemarszałka Sejmu irytuje też fakt, że media zajmują się tym, "gdzie pojedzie, lub gdzie nie pojedzie Jarosław Kaczyński". - Ja też mogę zawiadomić media, gdzie nie pojadę. Mógłbym do rana o tym mówić - ironizuje.

Pytany o list redaktora naczelnego "Playboya" Marcina Mellera, który zadeklarował, że nie będzie już głosował na PO, Niesiołowski odpowiada krótko: - Niech sobie pisze i robi, co chce. On w ogóle nic nie rozumie, jest niekompetentny, jest ignorantem. A poziom argumentacji w tym liście jest żałosny.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM