SLD chce wyrzucenia Radziszewskiej. "Ciężko pracuję, pracy jest na 50 lat"

Zdaniem SLD, Elżbieta Radziszewska jest niekompetentna, a urząd jaki reprezentuje, czyli Pełnomocnik Rządu do spraw Równego Traktowania nic nie robi. - Naprawdę dzieje się bardzo dużo, a pracy je na najbliższe 50 lat - odpowiada posłanka PO.
SLD chce by na najbliższym posiedzeniu Sejmu odbyła się debata nad dokonaniami minister Radziszewskiej. - Chociaż przyznam, że więcej jest zaniechań niż dokonań pani minister. Wszak nie jest znana jako osoba, która walczy o osoby wykluczone, działa na rzecz osób homoseksualnych, czy praw kobiet - mówi Katarzyna Piekarska z SLD.

Podaje przykłady: Radziszewska publicznie ujawniła orientację seksualną jednego z działaczy gejowskich, do tego liczba pracowników jej biura wzrosła dwukrotnie, a działalność ta kosztuje milion złotych. - Lepiej byłoby przekazać te pieniądze na rzecz kilku organizacji pozarządowych, które naprawdę zajmują się prawami człowieka - dodaje Piekarska.

- Platforma Obywatelska nie dba o kobiety, nawet w połowie nie jest kobietą. Jest bardziej uśmiechniętym szowinistą o twarzy pana posła Węgrzyna - dodaje rzecznik Sojuszu Tomasz Kalita.

Elżbieta Radziszewska broni się: - Po raz pierwszy w historii Polski powstała procedura postępowania ze zgwałconą kobietą, jesteśmy na ostatnim etapie systemu osłonowego dla nieletniej, ciężarnej matki. Nikt do tej pory tego nie zrobił. Naprawdę dzieje się bardzo dużo, a pracy je na najbliższe 50 lat - dodaje.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM