Anna Fotyga demaskuje rząd Tuska używając Libii

- Brawo! Przypomnijmy ten związek logiczny: zachowanie wybranych członków Rady Bezpieczeństwa, oświadczenie rosyjskiego MSZ, stanowisko Polski i wypowiedzi jej premiera. Tylko tyle, aż tyle - Anna Fotyga krytykuje Donalda Tuska. Była szefowa MSZ tym razem ma pretensje o postawę rządu w sprawie interwencji w Libii.
Anna Fotyga zaczyna ostro. - Chwila cierpliwości i motywy postępowania Donalda Tuska w polityce zagranicznej otwierają się jak talia kart w pasjansie - pisze w artykule w portalu wpolityce.pl .

Po tym demaskatorskim początku była szefowa MSZ przypomina stanowisko szefa PiS.

- Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucje 1973 dającą międzynarodowej społeczności mandat do akcji zbrojnej w obronie ludności cywilnej w Libii, w bestialski sposób atakowanej przez reżim Kaddafiego. Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński wypowiedział się w tej sprawie publicznie mówiąc, że społeczność międzynarodowa jest zobowiązana do zdecydowanego działania. Musimy uniknąć zwielokrotnionego zagrożenia powtórzeniem Srebrenicy. Społeczność międzynarodowa jest jednak podzielona - pisze Anna Fotyga.

Dalej stawia Polskę w jednym szeregu z Chinami i Rosją:

- Od głosu wstrzymały się kraje BRIC; Brazylia, Rosja, Indie i Chiny, a także ważny spośród niestałych członków Rady - Niemcy. Dzisiaj MSZ Federacji Rosyjskiej wydało oświadczenie w którym wyraża ubolewanie z powodu działań podjętych przez Zachód wobec Libii.

Piątkowe serwisy prasowe podały informację o odwołaniu wizyty premiera Tuska w Londynie. Bo namowy premiera Camerona do pozostania w świecie wartości świata zachodniego mogły być dla naszego pieszczocha krępujące... Wydaje się, że podjął już decyzję, w jakim kierunku prowadzi Polskę. Powiedział to z wielką swobodą przed wylotem do Paryża, gdzie podjęto, a w zasadzie zakomunikowano ostateczne decyzje. Po paryskiej naradzie też się wypowiedział; krótko, treściwie, jak prawdziwy przywódca - " Interwencja zbrojna, bez Polski".

Brawo! Przypomnijmy ten związek logiczny: zachowanie wybranych członków Rady Bezpieczeństwa, oświadczenie rosyjskiego MSZ, stanowisko Polski i wypowiedzi jej premiera. Tylko tyle, aż tyle - podsumowuje szefowa MSZ w rządzie Kaczyńskiego.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM