Spór o rocznicę 10 kwietnia: "PiS-owski festiwal" czy "spontaniczne obchody"

- To, co PiS zrobił z pamięcią o ludziach, którzy zginęli w katastrofie, woła o pomstę do nieba! - mówił w TOK FM poseł SLD Tomasz Kalita. Zbigniew Girzyński odpowiedział: - Rany nie zabliźniają się właśnie przez takie słowa.
Kalita, komentując informacje o zgłoszeniu przez osoby związane z PiS czterech manifestacji, jedna po drugiej, na Krakowskim Przedmieściu mówił: - Będziemy mieli do czynienia z festiwalem, PiS-owskim uprawianiem polityki 10 kwietnia. Już wcześniej w podobny sposób informacje komentwała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Jej zdaniem chodzi o to, żeby zablokować na cały dzień Krakowskie Przedmieście.

- Niektórzy się śmieją, że jak w PRL-u był miesiąc pamięci narodowej, tak cały kwiecień tylko tym Polska będzie się zajmować, jakby innych problemów nie było. Powinniśmy w sposób godny uczcić tę tragedię. Przebieg uroczystości powinien być przygotowywany wspólnie z rodzinami przez władze państwa. My, jako opozycja, nie wyobrażamy sobie nie wziąć w nich udziału. Nie będziemy formułować żadnych alternatywnych obchodów. To jest nasza powinność wobec ofiar i wobec ich pamięci. I tak powinni zachować się wszyscy. Nie róbmy polityki. Zgaśmy ten znicz, który cały się pali i zacznijmy żyć tym, co ma być w przyszłości - apelował Kalita.

- Na miłość boską, nazywać próbę zorganizowania obchodów przez członków rodzin festiwalem...! - odpowiadał Zbigniew Girzyński z Prawa i Sprawiedliwości. - Każdy ma prawo uczcić to w taki sposób, jaki jest dla jego wrażliwości właściwy. Jak to dobrze, że rok temu ci Polacy, którzy spontanicznie tam przyszli na Krakowskie Przedmieście, którzy je zablokowali na dobrze ponad tydzień, nie musieli występować do pani prezydent po żadną zgodę, bo pewnie by jej, z tego co słyszę, nie dostali.

Kalita: - To, co zrobił z tragedią smoleńską, z pamięcią tych ludzi, PiS, to naprawdę woła o pomstę do nieba.

Mniej emocjonalnie mówiła posłanka Ewa Kierzkowska z PSL. Ja poinformowała parlamentarzyści z jej ugrupowania rozjeżdżają się 10 kwietnia do rodzinnych miejscowości trzech poległych kolegów. - Chcemy ten czas spędzić z ich rodzinami i przyjaciółmi - mówiła.

Maciej Orzechowski z PO również oskarżył osoby związane z PiS. - W rany, które powinny zabliźniać się i łączyć Polaków, koledzy wsadzają paznokcie i je rozgrzebują. Te manifestacje, które mamy pod Pałacem Prezydenckim co miesiąc, są niestety namacalnym dowodem tego, że coś , co mogłoby połączyć Polaków, wykorzystuje się przeciwko.

Zbigniew Girzyński przestrzegł rozmówców: - Nie róbmy tego, państwo szanowni. Bo te rany niestety nie zabliźniają się dlatego, że padają takie słowa. Nie powinny mieć miejsca takie gesty, jak dzisiejszy Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Chodzi o informacje dotyczące usuwania przez służby miejskie zniczy palących się na Krakowskim Przedmieściu. Prezydent Warszawy mówiła dziś w TOK FM, że jej zdaniem PiS celowo eskaluje kwestię gaszonych zniczy przed 10 kwietnia.

DOSTĘP PREMIUM