Bielan wziął listę sympatyków PJN i nie chce oddać

Dlaczego Adam Bielan został wyrzucony z PJN? Bo przywłaszczył sobie nie tylko kody do strony internetowej, ale również listę sympatyków partii. Europoseł temu zaprzecza - pisze tygodnik "Newsweek" na swojej stronie internetowej.
Nie tylko spiskowanie z politykami PiS, ale również przywłaszczenie bazy danych z listą sympatyków PJN było przyczyną wyrzucenia Adama Bielana z partii - ustalił Newsweek.pl . Podobno europoseł "uparł się", że podobnie jak kodów do strony internetowej, nie zamierza jej oddać. Chodzi o prawie 15 tys. nazwisk.

Szefowa PJN Joanna Kluzik-Rostkowska potwierdza. - Tak, w rękach Bielana znajduje się baza sympatyków PJN, którzy się do nas przyłączyli - powiedziała "Newsweekowi".

- Jestem coraz bardziej przerażony wypowiedziami Joanny. Jako były minister i poseł na Sejm powinna wiedzieć, że każda baza danych osobowych musi być zarejestrowana w GIODO. A PJN nie mógł tego zrobić z prostej przyczyny: dotąd nie miał osobowości prawnej. Chcę również podkreślić, że Joanna nie próbowała się ze mną skontaktować w omawianych sprawach, za to wydaje coraz bardziej kuriozalne oświadczenia w mediach - powiedział Bielan.

DOSTĘP PREMIUM