Graś: "Prezydium Sejmu samo sobie przyznaje premie? Trzeba to zmienić"

- To na pewno nie jest dobra decyzja - skomentował w TOK FM przyznanie sobie premii przez Prezydium Sejmu Paweł Graś. - Liczę, że zostanie to prawnie uregulowane i nie będzie miało więcej miejsca - dodał odnosząc się do praktyki samoprzyznawania sobie premii przez najwyższe instytucje w państwie.
W środę "Super Express" napisał o nagrodach dla marszałka i wicemarszałków Sejmu. Według gazety obecny prezydent Bronisław Komorowski w ostatnim dniu pełnienia funkcji marszałka Sejmu dostał nagrodę w wysokości 22 tys. zł. "Wicemarszałkowie, którzy razem z nim przyznawali sobie premie, też zgarnęli po kilkadziesiąt tysięcy złotych" - podaje "SE".

Sprawę komentował dzisiaj w TOK FM minister rządu Paweł Graś. Zapytany, czy nie wzburza go fakt przyznania sobie tych premii przez urzędników najwyższego szczebla, stwierdził: - To na pewno nie jest dobra decyzja. Liczę, że tak jak marszałek Schetyna zapowiedział staranie, aby tę sytuację prawnie uregulować, to że takie sytuacje więcej nie będą miały miejsca. To jest czas, kiedy wszyscy oszczędzamy. Gdzie namawiamy Polaków i tłumaczymy, że musimy jakoś te trudne lata przeżyć - mówił rzecznik.



Dodał, że trzeba wyeliminować sytuacje, w których prezydium Sejmu czy Senatu, premier i prezydent - przyznają sobie sami premie. - Dyskutowaliśmy o tym wczoraj na zarządzie Platformy Obywatelskiej [...] to jest sytuacja trochę dziwna - przyznał Graś.

"Nasz program będzie realistyczny"

PO zadecydowała, że minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ma koordynować pracę nad pisaniem nowego programu partii. Wcześniej - do września 2007 roku - był on związany z największą konkurencją PO - Prawem i Sprawiedliwością. - To jest absolutny patriota PO - zapewniał dzisiaj rzecznik rządu Paweł Graś. - To już paroletni nabytek. Będzie koordynował prace nad programem, a w pisanie tego programu będą włączeni zarówno ministrowie, parlamentarzyści, jak i będzie zorganizowany ruch angażujący ludzi Platformy - zapowiedział rzecznik.

Graś przypomniał, że PO miało dwa "trudne" przypadki programowe - jednym był współzałożyciel partii - Andrzej Olechowski, drugim - były prominentny polityk Platformy Obywatelskiej - Jan Rokita. - Teraz nauczeni na tamtych błędach rozpoczynamy prace programowe odpowiednio wcześnie. Czynimy odpowiedzialnym za skoordynowanie prac nad tym programem członka zarządu partii i będzie też zastosowana zupełnie inna technologia wypracowania tego programu.

Graś zapowiedział, że dużą rolę będzie odgrywał także Instytut Obywatelski - think tank PO.

- To na pewno nie będzie program będący jedną wielką obiecanką. Będzie to program realistyczny, dostosowany do warunków ekonomicznych i dlatego będą zaangażowani w jego pisanie również ministrowie - zapewnił członek Platformy.

DOSTĘP PREMIUM