"Przepraszam, że namawiałam do głosowania na Kaczyńskiego"

Joanna Kluzik-Rostkowska w rozmowie z "Kontrwywiadzie" RMF FM sceptycznie podchodzi do ostatnich wystąpień prezesa PiS - w szczególności tych, które "antagonizują" nasz kraj. - Większość Polaków nie wiedziałaby, co to RAŚ gdyby nie Kaczyński - mówi i przeprasza, że namawiała do głosowania na krytykowanego polityka podczas ostatnich wyborów prezydenckich.
- Jestem Ślązaczką, ale też jestem Polską i nic sobie nie zamierzam dopisywać podczas powszechnego spisu - mówi Joanna Kluzik-Rostkowska. Według liderki partii Polska Jest Najważniejsza, dążenia Ruchu Autonomii Śląska to XIX-wieczne anachronizmy. - To po prostu nie jest dzisiejsze - dodaje i podkreśla, że w Unii Europejskiej, szanuje się różnorodność i takie dążenia nie są do niczego potrzebne. - Kaczyński Śląska po prostu nie rozumie i zapłaci za to dużą polityczną cenę - uważa Kluzik-Rostkowska.

"Przepraszam, że namawiałam do głosowania na Kaczyńskiego"

- Każdy szef ugrupowania politycznego powinien mieć swoją wizję rozwoju Polski, a prezes PiS gubi się w sklepie, antagonizuje Polskę. Nie wiadomo, kim jest i traci wiarygodność - krytykuje liderka PJN. - Przepraszam wszystkich, których namówiłam do głosowania na Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich - oznajmia Kluzik-Rostkowska, która dodaje, że "to nie jest ten sam człowiek, którym był przed katastrofą w Smoleńsku". - Świat polityczny bez niego wyglądałby inaczej. Jako najsilniejszy polityk na prawicy, kiepsko się prezentuje - tłumaczy i zaznacza, że sama nie przejęła by władzy w PiS, ale sugeruje, że partii przydałby się nowy prezes.

"W dniu rocznicy wszyscy powinniśmy być razem"

Na koniec rozmowy Kluzik-Rostkowska zaznacza, że nie chce rozmawiać o pomniku Lecha Kaczyńskiego. - Nie będę wpisywać tej tragedii w kontekst polityczny - wyjaśnia. - Najlepiej by było gdybyśmy tego dnia wszyscy byli razem - dodaje.

DOSTĘP PREMIUM