Nowak o Kaczyńskim: "Obrażanie się na wszystkich to jego filozofia"

- To jest filozofia Jarosława Kaczyńskiego: obrażanie się na wszystkich i w koło. W imię własnego postrzegania rzeczywistości i własnego interesu, wcześniej jako premier, dziś jako lider opozycji - mówił w Radiu ZET minister Sławomir Nowak.






- Prezydent w rocznicę katastrofy nie będzie unikał Krakowskiego Przedmieścia i Pałacu Prezydenckiego - zapewnił Nowak. - Ma być w Pałacu, gdzie w kaplicy odbędzie się msza. Nie ma powodu uciekać i unikać. Trzeba się pogodzić, że niektóre środowiska chcą zrobić zadymę z rocznicy i przeżywać "antyżałobę" - mówił Nowak.

"Nie ma sensu prowokować"

- Za mało jest prawdziwej żałoby i na to były nakierowane działania pana prezydenta, jeśli chodzi o planowanie obchodów. Chciał, by coś z zeszłorocznej atmosfery przywrócić i teraz - powiedział.

Na pytanie czy prezydent wyjdzie zapalić znicz przed Pałac stwierdził: "To nie jest pytanie do mnie".

- Odradzałbym tego rodzaju działanie. Ludzie, którzy się tam gromadzą, są z bardzo określonego środowiska politycznego, wrogiego prezydentowi i nie akceptującego wyboru Komorowskiego na prezydenta. Nie ma sensu prowokować - dodał.

Kaczyński "ciągle się obraża"

- Wizyta Władimira Putina i Donalda Tuska nad grobami polskich oficerów zastrzelonych przez NKWD, służby specjalne Związku Radzieckiego, którego spadkobiercą jest dzisiejsza Rosja, to był bardzo ważny gest dla międzynarodowej opinii publicznej, również dla Polaków - zauważył Nowak. - Trzeba umieć doceniać pozytywne gesty strony rosyjskiej, co nie oznacza że nie powinniśmy się twardo domagać całej prawdy o Katyniu i Smoleńsku - dodał polityk, który uważa, że Rosjanie nienajlepiej się spisali przygotowując kontrowersyjny raport MAK.

Nowak komentując słowa Jarosława Kaczyńskiego, który powtarza, że gdyby nie rozdzielono ubiegłorocznych wizyt w Katyniu i gdyby Donald Tusk nie przyjął zaproszenia Władimira Putina 7 kwietnia, do katastrofy by nie doszło.- To jest filozofia Jarosława Kaczyńskiego: obrażanie się na wszystkich i w koło. W imię własnego postrzegania rzeczywistości i własnego interesu, wcześniej jako premier, dziś jako lider opozycji, jest nawet gotów odrzucać różnego rodzaju propozycje, które obiektywnie dla Polski mogą być ważne i dobre - powiedział Sławomir Nowak.

"Ratowaliśmy wiarygodność"

Nowak skomentował też dzisiejsze umorzenie tzw. "afery hazardowej". Jego zdaniem powiedział, że podjęte wówczas przez partię działania, miały na celu ratowanie wizerunku PO. - Wydaje się, że tę wojnę wygraliśmy. Bez "ofiary", tego odejścia ludzi premiera do Sejmu nie udałoby się wygrać wojny o wiarygodność w opinii publicznej - ocenił.

DOSTĘP PREMIUM