"To nas cofa do neolitu ws. Katynia. Ale prezydent spotka się z Miedwiediewem"

W audycji "7 dzień tygodnia" goście Moniki Olejnik ostro komentowali zmianę tablicy upamiętniającej katastrofę w Smoleńsku. Aleksander Kwaśniewski mówił o "mentalności radzieckiej", Adam Bielan o "prowokacji". A doradca prezydenta, Tomasz Nałęcz, stwierdził, że "tablica cofa nas do neolitu" ws. Katynia. I zapowiedział, że Bronisław Komorowski mimo to spotka się z Dmitrijem Miedwiediewem.
- To rzeczywiście wpisuje się w jak najgorszą tradycję mówienia o Katyniu i nie ma dla tego usprawiedliwienia - mówił w Radiu ZET Nałęcz. - Moment, w jakim to uczyniono, na kilka godzin przed obecnością tam Rodzin Katyńskich to więcej niż błąd, to głupota - dodał. Zapowiedział równocześnie, że "prezydent pojedzie" spotkać się z Dmitrijem Miedwiediewem, "bo trzeba rozmawiać, prowadzić dialog". - To jest ogromny żal, bo ten dialog o Katyniu jest już bliski końca, brakuje nam kilku kroków. Wydawało się, że w tym roku można zamknąć sprawę katyńską, a ta tablica cofa nas do neolitu - powiedział ostro Nałęcz. - Nie podzielam tych usprawiedliwień, które wskazują na to, że tablica pojawiła się jako akt polskiej jednostronności - podkreślił.

10 kwietnia 2010: Rekonstrukcja zdarzeń MINUTA PO MINUCIE

Torańska: "Jak zwykle wszyscy winni, tylko my bez skazy"

O tej "jednostronności" mówiła dziennikarka Teresa Torańska. - To wszyscy są dookoła jak zwykle winni, tylko my jesteśmy bez skazy. Ten kamień został przyturlany przez Rosjan jako symbol ich solidarności, gest wobec nas. Potem przyjechała grupa Polaków z wiertarkami i na tym kamieniu przybili tablicę - powiedziała. - Uważam, że Polacy nie zachowują się ładnie wobec ludzi mieszkających w Smoleńsku. (...) Nie wiem, czy tak by się to podobało tym samym Polakom, jakby przyjeżdżali Czesi, Niemcy, Rosjanie, i tutaj przybijali gdzie chcą tablice. Odrywam się tu od tekstu na tej tablicy, chodzi mi o panoszenie się - podkreśliła.

Oni zginęli w Smoleńsku. Sylwetki ofiar katastrofy

Bielan: "Należy zadać pytanie o sens wizyty prezydenta"

Z Torańską nie zgodził się Adam Bielan. - Nie można zgodzić się z Pani słowami. Nie ma mowy o żadnym wywyższaniu się, nie wiem w jaki sposób postawienie krzyża i tablica mają szkodzić Rosjanom - powiedział eurodeputowany. Jak stwierdził, "ta tablica wisiała tam od wielu miesięcy, i zdejmowanie jej w przeddzień wizyty polskiego prezydenta jest po prostu prowokacją". - Tablicy nie zdjęli jacyś nieznani sprawcy, zrobili to urzędnicy państwa rosyjskiego, nie zazdroszczę położenia, w jakim się znalazł polski prezydent - dodał Bielan, po czym stwierdził, że "jeżeli rzecznik MSZ powiedział, że prezydent nie powinien składać kwiatów pod tą tablicą", to on się tą wypowiedzią podpisuje. - Należy zadać pytanie o sens wizyty prezydenta - stwierdził.

Kwaśniewski: "Ta mentalność radziecka, ten homo sovieticus"

- Wizyt nie odwołuje się z takich powodów. Dlatego, że najgorsze jest zerwanie dialogu - mówił Aleksander Kwaśniewski. Stwierdził, że choć "oczywiście, że nie powinniśmy się wywyższać, bo działania Polaków zasługują na krytykę, za dużo jest tym naszego mesjanizmu i tak dalej", to jednak "(...) wykazanie stronie rosyjskiej, że takich błędów, żeby nie powiedzieć głupstw (popełniać się nie powinno - red.), jest istotne." - Od wielkich narodów wymagam więcej wrażliwości, a nie mniej - podkreślił były prezydent i dodał, że "to dowodzi, jak ta mentalność radziecka, ten homo sovieticus jest głęboko (zakorzeniony - red.) wśród ludzi podejmujących decyzje". - Straszne jest to, że po tylu doświadczeniach, kiedy ta metoda mówienia półprawdy, która jest całym kłamstwem, zupełnie się zdezawuowała, stosuje się ten sposób, taki znienacka, przez wytłumaczenie, że coś przetłumaczymy, a czegoś nie. - Gdybym był prezydentem Rosji, byłbym wściekły z tego powodu - podkreślił Kwaśniewski. - Nie trzeba było tej tablicy zmieniać, niewątpliwie to psuje atmosferę, daje amunicję tym, którym nie zależy na poprawie stosunków polsko-rosyjskich - podkreślił były prezydent.

Rocznica katastrofy pod Smoleńskiem. Makieta tupolewa pod Pałacem Prezydenckim

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM