Hofman krytykuje wizytę prezydenta. ''On nie rozumie co znaczy patriotyzm''

Rzecznikowi PiS nie podoba się, że po zamianie tablic w Smoleńsku, prezydent pojechał do Rosji. - Jak patrzę na Bronisława Komorowskiego, który przechodzi trzy kroki od tablicy i właściwie udaje że jej tam nie ma - jedzie tam po tym, co zrobili nam Rosjanie - to widać, że on nie do końca rozumie, co oznacza pragmatyzm i nowoczesny patriotyzm - mówił Adam Hofman.
Już w niedzielę Kancelaria Prezydenta podjęła decyzję o rezygnacji ze złożenia kwiatów pod zamienioną przez Rosjan tablicą. Zdaniem posła Hofmana to co zrobili Rosjanie zasługiwało na mocniejszą odpowiedź. - Reakcja polskich władz była taka, że jak jest coś nie tak, to zamyka się oczy i tego nie widzi. Podejdźmy pod brzozę, a nie pod tablice. A przecież dzień wcześniej prezydentowa składała pod tablicą kwiaty - mówił polityk PiS.



- Jak patrzę na Bronisława Komorowskiego, który przechodził wczoraj trzy kroki od tablicy i właściwie udaje że jej tam nie ma - jedzie tam po tym, co zrobili nam Rosjanie - to widać, że on nie do końca rozumie co oznacza pragmatyzm i nowoczesny patriotyzm - oceniał w Poranku Radia TOK FM.

Adam Hofman uważa, że relacje polsko-rosyjskie wyglądają źle. - Jak słyszę, że jest dobrze, to zaczynam liczyć. A jak zaczynam liczyć, to mi się nie składa: gaz, bilans handlowy z Rosją, rura północna. Nic mi się nie składa. Warto byłoby o relacjach z Rosja mówić też językiem biznesowym - stwierdził rzecznik PiS.



Dziesiątki tysięcy spokojnych ludzi

Jeśli chodzi o niedzielne obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej Adam Hofman nie ma sobie nic do zarzucenia. - Ja byłem tam cały dzień - i takich transparentów nie widziałem - odpowiedział na pytanie Dominiki Wielowieyskiej o obraźliwe dla prezydenta i premiera transparenty, które pojawiły się przed Pałacem Prezydenckim. Jak dodał, jeśli na Krakowskim Przedmieściu zebrało się "kilkadziesiąt tysięcy ludzi", to nie dało się tego uniknąć.

Według rzecznika PiS pytanie o transparenty zwykle stawiają ci, których przed Pałacem Prezydenckim nie było. - Nie należy z tego szczegółu robić czegoś, czym kwestionuje się sens takich spotkań - mówił w Poranku Radia TOK FM. Zapewniał, że ci z którymi on rozmawiał podczas niedzielnych obchodów "to spokojni ludzie".

Polityk nie zgadza się z oceną komentatorów, że niedzielne uroczystości były początkiem kampanii Prawa i Sprawiedliwości przed jesiennymi wyborami. - Kampanię ogłosimy, jak prezydent poda datę wyborów - stwierdził poseł Hofman.

"Lepiej byłoby odłożyć wizytę w Rosji" Ocenia polityk PJN>>

DOSTĘP PREMIUM