Lis: Tak dalej, panie Jarosławie

- Najnowszy sondaż Gfk Polonia - według którego PO cieszy się poparciem 50 proc. wyborców - to prezent od Jarosława Kaczyńskiego. Tak dalej, panie Jarosławie - mówił w TOK FM Tomasz Lis, redaktor naczelny tygodnika ?Wprost?.
Publicyści - Tomasz Lis, Wiesław Władyka z "Polityki" i Tomasz Wołek - komentowali w rozmowie z Dominiką Wielowieyską ostatnie wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego - te z 10 kwietnia 2011. Prezes PiS mówił m.in., że "Polacy dobrze wiedza co zdarzyło się 71 lat temu w Katyniu. Doskonale wiedzą też, co zdarzyło się rok temu w Smoleńsku i domyślają się, dlaczego tak się stało" oraz że "Lech Kaczyński walczył o Polskę i może dlatego już go tu nie ma". Wspominali też o "Raporcie o stanie RP", w którym pisał m.in., że ''współczesne państwo polskie, czyli III RP, jest pozbawione jasnej legitymacji moralnej i historycznej''.



- Jarosław Kaczyński spycha część ludzi do getta. Czy to, co robi jest rzeczywiście groźne czy to tylko teatr polityczny i nie powinniśmy się martwić? - spytała Dominika Wielowieyska. - Moim zdaniem to budowanie podziałów jest groźne. Nie wiem, czy elektorat PiS wsłuchuje się w teksty Jarosława Kaczyńskiego, ale na pewno odbiera emocje i ogólne przesłanie. A to przesłanie - moim zdaniem - jest straszne: antypaństwowe, antysystemowe i coraz bardziej radykalne - mówi Wiesław Władyka.

''Tak dalej panie Jarosławie''

- To są słowa, które w normalnym demokratycznym państwie, przez normalnego polityka nie mogłyby być wypowiedziane. Pani LePen (francuska polityk prawicowa, córka założyciela prawicowego Frontu Narodowego - przyp. red), by tego nie powiedziała. Nawet Jean Marie LePen by czegoś takiego nie powiedział. To są rzeczy, które polityka absolutnie skreślają. Ale nie u nas - dodaje Tomasz Lis.

- W jakimś sensie powinniśmy być wdzięczni Jarosławowi Kaczyńskiemu. Niecały rok temu mieliśmy zamazany obraz, mogło się wydawać, że Jarosław Kaczyński to normalny polityk. Teraz widzimy prawdziwego Kaczyńskiego. I bardzo dobrze. Myślę - zupełnie szczerze - że najnowszy sondaż Gfk Polonia, to jest prezent od Jarosława Kaczyńskiego. Tak dalej, panie Jarosławie - dodaje Lis.

"Czy lider opozycji Tusk tak się zachowywał?"



- Tyle nienawiści w przestrzeni publicznej w Polsce nie było w ciągu tych ponad 20 lat. Przez x miesięcy słyszeliśmy, że to wina Platformy, Palikota. Jednak teraz nie ma Palikota... - dodaje Lis.

- Ale jest np. Stefan Niesiołowki, który mówi, że Marta Kaczyńska może kupić parcelę i postawić pomnik. Na wiecach PO też wykrzykiwano skandaliczne i radykalne hasła. Na Krakowskim Przedmieściu, pod krzyżem, także ta druga strona obrażała. Jesteście zbyt pobłażliwi dla zwolenników PO, którzy moim zdaniem też przekraczają dopuszczalne granice - mówi Wielowieyska.

- Tylko, że my nie mówimy o ludziach, którzy chodzą z jednym czy drugim transparentem. Mówimy o liderze. Donalda Tuska - jako lidera opozycji - wielokrotnie krytykowałem w tym studiu. Uważałem, że był niemrawy i niesprawny. I że to odruch sprzeciwu wobec PiS, a nie działania PO przesądziły o zwycięstwie partii Tuska w ostatnich wyborach. Natomiast zadaję proste pytanie: czy lider opozycji Donald Tusk wypowiedział choć jedno zdanie, które ociera się o to, co mówi Jarosław Kaczyński? Jeśli tak, proszę mi to zdanie przypomnieć. Transparenty i hasła nie są problemem. Problemem jest to, że takie transparenty są absolutnie kompatybilne z przesłaniem lidera - odpowiada Tomasz Lis.

"Cała elita PiS się radykalizuje"

- Zazwyczaj partie, które uchodzą za radykalne, zarazem pacyfikują nadmierny radykalizm. Tymczasem tu mamy do czynienia - i tu się zgodzę z kolegami - z niezwykle niebezpiecznym zjawiskiem: lider partii nie tylko nie cywilizuje tych radykalizmów, ale jeszcze je rozkręca, podburza - mówi Tomasz Wołek. - Jarosław Kaczyński i jego zwolennicy zaczęli od kwestionowania prawomocności rządu, później posunęli się o krok dalej kwestionując prawowitość państwa, teraz wykonali krok kolejny - już kwestionują prawowitość narodu. Godnym przynależeć do polskiego narodu jest - w tej wersji - tylko ktoś, kto popiera Jarosława Kaczyńskiego - dodaje.

- Ta radykalizacja dotyczy też całej elity pisowskiej. Czy w ostatnich tygodniach słyszeliśmy jakiegokolwiek działacza z pierwszej linii PiS, który by mówił inaczej? Oni się ścigają z prezesem - dodaje Władyka. Jak podkreśla, ostra retoryka przeniosła się już na sejmową trybunę. - Przypomnę, że podczas debacie o polityce zagranicznej wyszedł poseł z PiS i mówi, że pan Sikorski to mógłby być co najwyżej wiceministrem w rządzie Niemiec albo Rosji. No, na miły Bóg...

DOSTĘP PREMIUM