Stasiuk: Kaczyński kocha występ. On by tę Polskę podpalił jak Neron Rzym

- Lubię obserwować teatralność Kaczyńskiego, on ma taką potrzebę teatru w sobie, kocha ten występ, on by tę Polskę podpalił jak Neron Rzym, żeby coś się działo, żeby mógł wystąpić z kolejnym swoim słownym kalamburem czy wygrzebanym cytatem - twierdzi pisarz Andrzej Stasiuk w wywiadzie dla tygodnika "Wprost". O liderze PiS mówi też, że nie jest on nosicielem wartości, tylko człowiekiem z obsesjami.
Według pisarza liderowi PiS nie brakuje wyczucia dramatyzmu. - Tylko złe jest to, że jest politykiem, lepiej byłoby, gdyby np. w teatrze się realizował. Jednak on potrzebuje setek tysięcy statystów, więc teatr nie wystarczy - mówi Stasiuk.

"Ta polska tożsamość jest jakaś dziwna"

- Może tak naprawdę nasza tożsamość narodowa jest strasznie krucha? Była wytwarzana tylko przez elity, które jednocześnie kompletnie sobie z tym narodem polskim nie poradziły, bo rozpieprzyły tamtą Polskę, wielką od morza do morza. Wymyśliły sobie dobrze konstytucję nawet, ale wcześniej rozdupczyły, rozkurzyły w niebyt wszystko. Więc ta polska tożsamość jest jakaś dziwna. Może właśnie dlatego tak się upieramy przy tożsamości, żeby ją mieć, żeby coś mieć - zastanawia się Andrzej Stasiuk w rozmowie z Piotrem Najsztubem w najnowszym wydaniu tygodnika "Wprost".

Mówiąc o polskim narodzie pisarz dostrzega brak kontaktu z rzeczywistością i brak związków z historią, która była okrutna, parszywa i potworna dla Polaków. - Ta polskość jest heroicznie osierocona, samotna między Rosjanami, Niemcami, Żydami i to rządzi polskim umysłem. Upiory obcych, rzeczywistych albo nierzeczywistych- uważa pisarz.

DOSTĘP PREMIUM