Grad: Związkowcy mają złą wolę - nie chcą, aby JSW trafiło na giełdę

- Dzisiaj możliwość debiutu giełdowego JSW jest wykorzystywana, aby eskalować żądania płacowe. I tymi żądaniami związkowcy chcą blokować wejście spółki na giełdę - mówił dzisiaj w Poranku TOK FM Aleksander Grad, minister skarbu, o sytuacji w Jastrzębskiej Spółce Węglowej.
Rozmowy ze związkami m.in. o warunkach wprowadzenia na giełdę Jastrzębskiej Spółki Węglowej zostały przerwane do 5 maja. W tym czasie związki, które nadal nie zgadzają się na prywatyzację spółki, mają otrzymać dokumenty związane z jej upublicznieniem.

Jednocześnie - jak zapowiedział po czwartkowych rozmowach szef Solidarności w JSW Sławomir Kozłowski - dzisiaj - w piątek rano - zbierze się komitet protestacyjno-strajkowy, który ma zdecydować o dalszych działaniach, wobec - jak mówił - "opieszale" toczących się negocjacji. Nie wykluczył wznowienia protestu, choć zaznaczył, że żadne decyzje w tej sprawie nie zapadły.

Grad: Związkowcy mają złą wolę

- Warto jedną rzecz powiedzieć: nie ma prywatyzacji, my tylko tę spółkę upubliczniamy - zapewniał w TOK FM Aleksander Grad, minister skarbu. Tłumaczył, że rząd sprzedaje tylko niewielki pakiet akcji tak, aby spółka była płynna i była obecna na giełdzie, natomiast Skarb Państwa miałby w niej ciągle powyżej 50 proc. udziałów.

Pracownicy firmy mogą stać się współudziałowcem i nabyć nawet 19 procent akcji, które w zależności od wyceny mogą być warte od kilkuset milionów do ponad miliarda złotych. - Tam jest konflikt na tle płacowym i to powiedzmy sobie otwarcie - mówił Grad. - Są oczekiwania ze strony związków zawodowych, żeby nastąpiły podwyżki o 10 procent i żeby nie wiązać tego z wydajnością. Zarząd zaś mówi: jesteśmy w stanie dać te 10 procent, ale musimy powiązać to z wydajnością. Jest też żądanie gwarancji zatrudnienia przez 10 lat, na co z kolei spółka mówi, że może dać pięć lat, a dla pracujących przy obróbce węgla, na dole - 10. To bardzo duże ustępstwo - dodał.

- Dzisiaj jest wykorzystywana okoliczność, że może nastąpić debiut giełdowy JSW, aby eskalować żądania płacowe. I tymi żądaniami związkowcy chcą blokować wejście spółki na giełdę - strona związkowa nie chce, żeby to była spółka giełdowa, powiedzmy to sobie otwarcie - stwierdził Grad. Zapewnił jednak, że decyzja o tym, czy Jastrzębska Spółka Węglowa trafi na giełdę, czy nie, nie zapada teraz, lecz zapadnie za półtora miesiąca, kiedy ministerstwo sprawdzi, czy rzeczywiście ten ruch będzie opłacalny.

- Podejrzewam działaczy związkowych o złą wolę, bo gdyby tam była dobra wola, to przy tych warunkach, które przedstawił zarząd, do tego porozumienia powinno dojść. To jest świadome blokowanie wejścia spółki na giełdę - podsumował wątek Grad.

Minister naczelnym TVP? "Chodzi o wiedzę"

Od 30 marca obowiązuje nowy statut Telewizji Polskiej. Znalazł się w nim zapis mówiący, że decyzje dotyczące rozporządzania lub nabywania praw do audycji czy udzielania licencji o wartości przekraczającej 50 tys. euro musi zatwierdzić minister skarbu, czyli obecnie Aleksander Grad. - To jest wszystko zgodne z prawem i nie ma naruszenia prawa - komentował w TOK FM minister. - Tu chodzi o to, żeby mieć podstawową wiedzę na temat struktury kosztów i sposobu zaciągania zobowiązań. Czytałem ileś audytów, które wszystkie zarządy utajniały, bo bały się, żeby nie ujrzały światła dziennego - dodał. Zapewnił jednak, że pracuje wspólnie z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji nad poprawieniem przepisy, gdyż "te 50 tys. euro to jednak za niski próg".

- Nie było, nie jest i nie będzie naszą intencją zastanawianie się, jaki ma być nadany program, film, czy cokolwiek. Chodzi o to, żeby po tych złych doświadczeniach z rozrzutnością w TVP i z marnowaniem pieniędzy, minister skarbu państwa analizował. Myślę, że skończy się kompromisem, że dotyczyć to będzie tylko struktury kosztorysowej - podsumował.

Aleksander Grad jest ministrem skarbu od początku rządów koalicji PO-PSL.

DOSTĘP PREMIUM