Bez pochodu 1 maja. "Pochód to tylko forma, dla nas ważne są treści" - Guz w TOK FM

Po raz pierwszy od końca wojny ulicami Warszawy nie przejdzie pochód pierwszomajowy. - Pochód to jest tylko forma, dla nas ważne są treści - mówił w Poranku Radia TOK FM przewodniczący OPZZ . - W niektórych miastach będą pochody, w innych pikiety, składanie wieńców. Chodzi o to, żeby sprowokować dyskusję nad prawami pracowniczymi - przekonywał Jan Guz.
Oficjalny powód odwołania tegorocznego tradycyjnego pochodu w Warszawie, to zaplanowane na 1 maja uroczystości związane z beatyfikacją papieża Polaka. - Ja będę 1 maja w Warszawie, tradycyjnie pod OPZZ na manifestacji - mówił w TOK FM Jan Guz. I dodał: - To jest spotkanie gdzie chcemy zapoznać się z aktualnymi problemami mieszkańców stolicy.

- Wszyscy narzekają, a jak przychodzi 1 maja, kiedy od ponad 100 lat ludzie publicznie wyrażają swoje niezadowolenie, okazuje się, że nie ma chętnych - dziwił się Jacek Żakowski. - Zmienia się otoczenie wokół nas, był czas walki, był czas świętowania, teraz niektórzy próbują nam narzucić czas modlitwy, oby ona przyniosła efekty - odpowiadał Jan Guz. - Być może 1 maja trzeba wezwać pracowników by wyjechali na majówkę, by naładowali akumulatory do walki o prawa pracownicze - przekonywał przewodniczący OPZZ.

- Pierwszy kwartał każdego roku jest okresem kiedy w zakładach dyskutuje się na temat wskaźników wzrostu wynagrodzenia, niestety te wskaźniki nie nadążają do inflacją - ubolewał poranny gość TOK FM. I dodał: - Minister finansów już nam zabrał część naszych dochodów podnosząc podatki. Nie chcemy, żeby obniżał się standard życia, dlatego będziemy o tym mówili, będziemy mówili o całym systemie zabezpieczenie emerytalnego, gdzie rząd manipulując cyframi, w wielu przypadkach kłamie - podkreślał Jan Guz.

"Rozwiązanie problemów powinno być w dialogu"

- Rząd zabiera ludziom pieniądze, a oni nic. Paryż by płoną, Berlin by płonął, Rzym by się przewrócił do góry nogami, a u nas nic - dziwił się Jacek Żakowski. - My preferujemy dialog, jeśli rząd tego nie zrozumie, przyjdzie czas na bardziej agresywne manifestacje, na to żeby płonęły miasta i zakłady - odpowiadał Guz. - Ale czy to jest droga do rozwiązania naszych problemów? Rozwiązanie naszych problemów powinno być w dialogu - podkreślał przewodniczący OPZZ.

- Święto 1 maja jest obchodzone na całym świecie, dzwonią do nas związkowcy z Paryża, Berlina, będziemy wspólnie wymieniać swoje stanowiska, przygotowujemy się do Europejskiej Konfederacji Związków zawodowych w Atenach, gdzie chcemy zebrać te wszystkie problemy i jeszcze raz z większą siła uderzyć w całej Europie - mówił Jan Guz w TOK FM.

"Polska socjalna w Europie socjalnej"

- My mówimy "Polska socjalna w Europie socjalnej", przecież to nam obiecywano - mówił Guz. I podkreślał: - Żeby klasa polityczna nie kłamała, dość fałszu i obłudy.

- Jak pan ten mocny tekst wygłosi do czterdziestu osób zebranych pod siedzibą OPZZ, to rząd się tego przestraszy? - pytał swojego gościa Jacek Żakowski. - Za pośrednictwem mediów dotrze do wszystkich, którzy będą grillowali tego dnia - odpowiadał przewodniczący OPZZ. - Nie będzie to kilkadziesiąt osób, tylko dotrzemy z tymi hasłami do kilkuset tysięcy osób - mówił Jan Guz w Poranku TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM