PiS: Przewodniczący atakuje Radio Maryja. Odchodzimy

Dziesięcioro posłów Prawa i Sprawiedliwości opuściło parlamentarny zespół do spraw przeciwdziałania dyskryminacji chrześcijan na świecie, gdyż ich zdaniem przewodniczący zespołu atakuje Radio Maryja. Nie podoba im, że Filip Libicki z PJN-u tworzy projekt ustawy, który ma odebrać rozgłośni Tadeusza Rydzyka status nadawcy publicznego.
- Parlamentarzysta, który próbuje ograniczyć wolność medium prywatnego nie jest wiarygodnym szefem zespołu - mówi Kazimierz Ujazdowski z Prawa i Sprawiedliwości. - Media, które odważnie recenzują poczynania rządu, a jest ich w Polsce bardzo niewiele powinny być szanowane i wspierane, a nie dyskryminowane - dodaje.

Parlamentarzyści napisali do Filipa Libickiego list, w którym napisali, że tworzona przez niego ustawa "może stać się narzędziem do prześladowania katolickiego Radia Maryja". - Kuriozalne jest w tym liście jedno zdanie, że oni ten projekt utożsamiają z atakiem na Prawo i Sprawiedliwość. To wyraźnie wskazuje, że traktują to medium jako tubę propagandową PiS - mówi Libicki. - Szczerze mówiąc wątpię, czy ojciec Tadeusz Rydzyk i media toruńskie są zadowolone, że dziesięciu posłów PiS tak wprost o tym pisze.

Posłowie partii Polska Jest Najważniejsza chcą by nadawca społeczny, jakim jest Radio Maryja w audycjach nie dotyczących religii równoważył swój przekaz. - Kiedy prezentują katolicki punkt widzenia, mówią o in vitro, czy handlu w niedzielę to mają do tego prawo i jest to zupełnie naturalne, że prezentują pewien określony przekaz i nie muszą go równoważyć. Natomiast kiedy zajmuje się kwestią postawienia premiera Tuska przed Trybunałem Stanu to nie powinno być tak, że występują tam tylko posłowie PiS - mówi Libicki.

Projekt ustawy miał być gotowy już kilka tygodni temu, ale nie złożono go u Marszałka Sejmu. Na razie partia PJN konsultuje go z ekspertami do spraw mediów.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM