Superśrodki bezpieczeństwa na Euro 2012

Na bezpieczeństwo Olimpiady w Londynie przewidziano 600 mln funtów. My takich środków nie mamy, ale musimy sobie jakoś radzić - mówił Adam Rapacki, podsekretarz stanu w MSWiA, w przerwie posiedzenia Komitetu ds. Bezpieczeństwa Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej EURO 2012.
- W ciągu roku pracy komitetu udało się zbudować kompleksową i zintegrowaną koncepcję bezpieczeństwa, która obejmuje wszystkie obszary związane z szeroko rozumianym bezpieczeństwem - mówił Rapacki. W ramach komitetu pracuje ponad 30 instytucji, w tym służby specjalne, miasta gospodarzy i organizacje świata futbolu.

Jak mówił minister w ramach komitetu powołanych jest kilka podzespołów, które próbują przygotować systemowe rozwiązania związane z zagrożeniem użycia podczas Mistrzostw broni masowego rażenia. Kolejny blok tematyczny, nad którym pracuje komisja, to kwestia zapewnienia bezpiecznej przestrzeni powietrznej.

Interdyscyplinarny zespół ds. analizy ryzyka przygotował siatkę zagrożeń, uwzględniając wszelkie niebezpieczeństwa, które mogą występować w trakcie mistrzostw. - Analiza zagrożeń realizowana jest już na bieżąco. Także w trakcie mistrzostw będzie prowadzona analiza przez specjalistów z najróżniejszych służb i dziedzin. W tym procesie analitycznym współpracujemy już z partnerami i organizacjami międzynarodowymi: z Interpolem, Europolem i służbami odpowiedzialnymi za przeciwdziałanie zagrożeniom terrorystycznym - mówił Rapacki.

Święto futbolu, a nie starcia chuliganów

- Zależy nam na tym, żeby mistrzostwa Europy były przygotowane i przeprowadzone w atmosferze życzliwej i przyjaznej, żeby to było święto futbolu, a nie elementy związane ze ścieraniem się chuliganów gdzieś na boiskach czy w miastach gospodarzy.

Rapacki mówił, że omawiane są także "niesłychanie trudne" kwestie związane z budżetem operacyjnym. - Niestety bezpieczeństwo również kosztuje. Na to bezpieczeństwo muszą być również kierowane odpowiednie środki. Dla porównania na bezpieczeństwo olimpiady w Londynie, która rozpoczyna się zaraz po naszych mistrzostwach, przewidziane są środki 600 mln funtów. Nasz budżet taki nie jest, ale musimy sobie również z tym radzić - zauważył.

- Został nam rok. To jest rok na takie miękkie programy. (...) To jest świetny okres, żeby przetrenować, opracować ten zintegrowany system i wprowadzić go w życie - dodał Tomasz Półgrabski z Ministerstwa Sportu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM