SLD przedstawił projekt ustawy o związkach partnerskich. ?Zobaczymy ile w PO posła Węgrzyna"

Sojusz zapowiedział, że dzisiaj złoży w Sejmie projekt ustawy, w myśl której towarzysze życiowi - partnerzy, będą mogli zawrzeć u notariusza umowę o związku partnerskim. By była ważna, trzeba będzie ją zarejestrować w urzędzie stanu cywilnego. Dotyczy to także osób tej samej płci. Projekt ustawy powstał we współpracy z działaczami Kampanii Przeciw Homofobii.
- Nie jest to projekt kontrowersyjny, ponieważ dotyczy on regulacji podatkowo-spadkowo-cywilno-administracyjnych. Nie ma tam żadnego zapisu dotyczącego adopcji dzieci, więc pozostaje taki stan, jaki obecnie panuje - mówi wiceprzewodnicząca SLD Katarzyna Piekarska. - W Polsce nadszedł czas na takie rozwiązania, gdyż działa to w szesnastu państwach Unii Europejskiej - dodaje.

- Tak naprawdę chodzi o zwykłe sprawy życia codziennego, ale też ustawa ta reguluje sytuacje nadzwyczajne, na przykład prawo do pochowania partnera, objęcia rentą rodzinną. Każdy, kto wykaże się odrobiną empatii, poprze ten projekt - uważa Krystian Legierski członek nieformalnej Grupy Inicjatywnej ds. Związków Partnerskich, działacz LGBT.

Według działaczy Kampanii przeciw Homofobii w Polsce jest dwumilionowa rzesza gejów i lesbijek, którzy chcą korzystać ze swoich praw.

- Nie domagamy się szczególnych praw, ale zrównania naszych praw z tymi, które mają małżeństwa. By godnie przeżyć życie we wspólnym związku, czy to jedno, czy różnopłciowym - mówi Yga Kostrzewa.

- Ten projekt nie dotyczy tylko par homoseksualnych. Dotyczy również par różnych płci, które niekoniecznie chcą się zdecydować na małżeństwo, z różnych powodów, a chcą wspólnie ze sobą żyć, mieć wspólne gospodarstwo domowe, odwiedzać się w szpitalu - dodaje rzecznik SLD Tomasz Kalita.

Jeżeli nie uda się przeforsować tego projektu w tej kadencji Sejmu SLD zapowiedziało, że złoży ten sam wniosek po jesiennych wyborach parlamentarnych. - To jest test na ile w Platformie jest posła Węgrzyna, a ilu jest tam posłów rozsądnych, otwartych, postępowych nowoczesnych - mówi Kalita.

Platforma Obywatelska uważa, że złożenie tego projektu w tym momencie to element kampanii politycznej i pewnie projektu nie poprze.

- Niestety jest to rozgrywka polityczna, partyjna, która dla dyskusji o całości problemu nie ma żadnego znaczenia - mówi poseł Paweł Olszewski.

Zgodnie z projektem ustawy partnerzy mogliby po sobie dziedziczyć, wspólnie rozliczać podatki, mieć prawo do informacji o stanie zdrowia oraz odwiedzin w szpitalu. Nie mogliby adoptować dzieci.

DOSTĘP PREMIUM