Poncyljusz: Politycznie molestowany od lat

- Posłowie PO od dawna nagabują mnie w Sejmie - powiedział poseł PJN Paweł Poncyljusz. Zapewnił jednocześnie, że PJN pójdzie do wyborów niezależnie, ?z własnym sztandarem?.
W RMF FM Paweł Poncyljusz przekonywał, że PJN nie jest panną na wydaniu, której nikt nie chce przygarnąć na swoje listy. - PJN jest ożenione ze sobą. Ma stabilną sytuację - tłumaczył i dodawał - To jest pytanie do Polaków czy uważają, że PO i rząd to jest atrakcyjna panna, która rozwiązuje problemy i sprawia przyjemności, które obiecywała w 2007.

Z własnym sztandarem do wyborów

- Klub PJN, czyli wszyscy posłowie PJN, podjął decyzję, że do wyborów idziemy samodzielnie, z własnym sztandarem - zadeklarował Poncyljusz. - Nie wiem jak wyglądają rozmowy pomniejszych posłów z przedstawicielami innych partii. - skomentował plotki dotyczące możliwych transferów politycznych i dodał: - Mnie nagabują w różnych miejscach Sejmie poza salą sejmową. Ale akurat w tej sferze jestem politycznie molestowany od wielu, wielu lat - wyznał w RMF FM.

Nie jestem wielbłądem

Stwierdził też, że od dawna posłowie PO prowadzą z nim rozmowy, oferując mu wstąpienie w swoje szeregi. Poncyljusz nie wykluczył, że są to rozmowy prowadzone z polecenia najważniejszych osób w PO. - Odbyłem już bardzo wiele rozmów w tej sprawie. Nie tylko z politykami, ale i z wyborcami w internecie, poprzez Facebooka. Wyjaśniam swoje motywy i zawsze muszę się im tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem. - przyznał Poncyljusz.

Rozbierane PJN

- Ta kampania, która dzieje się w mediach od czasu przejścia Bartosza Arłukowicza i dywagacje co z PJN, kto idzie do jakiej partii, to jest najskuteczniejsza metoda, żeby rozgrywania i rozbierania na części PJN. Obawiam się, że propozycje dla poszczególnych posłów będą dopiero wtedy, gdy okaże się, że to już jest nie do rozbicia - powiedział.

Panna zbrzydła

Poseł PJN jest też przekonany, że PO będzie tracić popularność. W tym kontekście, według Poncyljusz, PJN może być realną konkurencją, która już przejmuje część elektoratu PO.

- PO jest panną która już trochę zbrzydła, rozleniwiła się, żyje wspomnieniami i oczywiście straszeniem, że ktoś inny jest gorszy i dlatego ma być ciągle atrakcyjna i nie jest na rękę, żeby istniał PJN. Wiele osób, które teraz deklaruje, że będzie na nas głosować, w 2007 głosowało na Platformę.

Poncyljusz bronił też pozycji PJN-u, porównując ją do stabilnych sytuacji PO, PiS i SLD.- Jesteśmy pełnoprawną partią i nie ma powodu, żebyśmy się gdziekolwiek wybierali. Jednocześnie nie wyklucza, że partia będzie musiała zaciągnąć kredyty na sfinansowanie swoich działań.

Kamiński na boku, ultrapisior Bielan

- Skoro jest tak świetnie, to dlaczego Adam Bielan wraca do PiS-u, a Michał Kamiński mówi, że nie ma żadnego wypływu na politykę PJN? - zapytał posła Konrad Piasecki - Dlaczego tak wielu z grupy tych przyjaciół, która zakładała PJN, demonstruje teraz poważne rozczarowanie?

- Kamiński jest europarlamentarzystą, a wszyscy europarlamentarzyści są trochę na boku, mają swoje obowiązki w Brukseli i w innych częściach świata. - powiedział Poncyljusz - Ale Adam Bielan tuż po zawiązaniu PJN domagał się natychmiastowych rozmów z PO i Tuskiem. A dziś Bielan tylko udaje ultrapisiora, bo Ziobro i Kaczyński mają oko na tego syna marnotrawnego - stwierdził i dodał: - Niech cisza zapadnie nad tą trumną.

DOSTĘP PREMIUM