"Głupota lub prowokacja". Politycy o zamknięciu strony antykomor.pl

- Głupota lub prowokacja. Zaszkodzi prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu - mówi TOK FM europoseł Krzysztof Lisek z PO o akcji ABW i zamknięciu strony antykomor.pl.
Po nalocie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zamknięto stronę antykomor.pl, krytykującą prezydenta Bronisława Komorowskiego. Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego weszli do mieszkania internauty i zajęli dyski twarde oraz laptopa. 25-latek postanowił zamknąć stronę.

- To jest albo głupota albo prowokacja, bo to jest ruch, który zdecydowanie szkodzi prezydentowi Komorowskiemu i rządowi. To sprawa do pilnego wyjaśnienia - mówi europoseł Krzysztof Lisek z Platformy Obywatelskiej.

Podobnego zdania jest Sławomir Nowak, sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta. Na facebookowym profilu Sławomira Nowaka jeden z internautów zapytał o skandaliczną - jego zdaniem - akcję ABW. - To oczywista bzdura. Mam nadzieję, że odpowiednie służby wytłumaczą to opinii pub. Ta akcja bije najbardziej w PBK (Prezydenta Bronisława Komorowskiego - przyp. red.) - odpisał Nowak.

Kliknij, by obejrzeć galerię

SLD: Nie z takimi stronami państwo powinno walczyć

Zdaniem SLD w tym przypadku zastosowano środki nieadekwatne do celu. Dlatego Sojusz chce, by państwo zamiast stronami satyrycznymi zajęło się niebezpiecznymi faszystowskimi publikacjami w internecie. - Apelujemy do prokuratury, by zajęła się takimi stronami jak RedWatch, czy Blood&Honour, które nawołują do nienawiści, wprost do zabicia drugiego człowieka. To jest niedopuszczalne - mówi Tomasz Kalita.

Co pojawiało się na Antykomor.pl?

Co można było przeczytać na stronie internetowej antykomor.pl? 25-latek dokumentował TAM m.in. wpadki Bronisława Komorowskiego. Na stronie pojawiały się złośliwe fotomontaże, zdjęcia i filmiki.

Po akcji ABW autor strony zamieścił na niej oświadczenie. - Serwis AntyKomor.pl był swego rodzaju karykaturą, a ta nie zawsze jest wiernym odzwierciedleniem rzeczywistości, która nas otacza, ponieważ koncentruje się na brakach i mankamentach opisywanej postaci. Satyra to krytyka tego, co ja uznałem za złe, naganne lub żałosne i uważam, że miałem do tego pełne, nieskrępowane prawo. Na łamach AntyKomor.pl nigdy nie namawiałem do nienawiści na tle poglądowym a także do innych złych uczynków czy też zachowań, nigdy też nie znieważałem obecnego Prezydenta Polski w sposób, który urągałby wszelkim normom - czytamy na stronie internetowej.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM