PiS przedstawiło priorytety "swojej prezydencji"

?Rząd zastrasza Polaków?, Jarosław Kaczyński nadal nie będzie uczęszczał na spotkania Rady Bezpieczeństwa Narodowego, a gdyby rządził PiS, to obrona chrześcijan na świecie byłaby jednym z priorytetów polskiej prezydencji - to tylko niektóre informacje, jakie na konferencji prasowej przekazali politycy PiS.
Dziś zbiera się Rada Bezpieczeństwa Narodowego, by dyskutować o priorytetach polskiej prezydencji. Tradycyjnie nie będzie na niej przedstawiciela PiS. Po spotkaniu z Barackiem Obamą wydawało się, że Jarosław Kaczyński może przyjść do Pałacu Prezydenckiego. - Nie zastanawiałem się nad tym - stwierdził jednak.

Dlatego też PiS na konferencji prasowej opisało swoją listę unijnych priorytetów. - Byłyby następujące: przyszła perspektywa budżetowa, wspólna polityka rolna, wspólna polityka energetyczna, polityka prorodzinna, polityka wschodnia i południowa, rozszerzenie Unii, kwestia obrony chrześcijan w świecie, wreszcie priorytet związany z nauką Jana Pawła II, nt. której należy zorganizować dużą konferencję - powiedział prezes PiS.

Następnie skonkretyzował poszczególne hasła. - Nam zależy na podtrzymaniu wspólnej polityki rolnej i polityki spójności. Byśmy otrzymali po 2013 roku wyrównanie dopłat do rolnictwa - tłumaczył.

Prezes PiS stwierdził również, że trzeba "powstrzymać wyludnienie Europy". Według prezesa PiS, "multikulturowe społeczeństwa przeżywają kryzys", dlatego trzeba teraz "wspierać rodzinę".

- Obrona chrześcijan to nasz moralny obowiązek. Są najbardziej prześladowani w dziejach - mówił Kaczyński. - Prześladowania powinny ustać i powinniśmy w tym obszarze działać - dodał Kaczyński. Jarosław Sellin, poseł PiS, podsumował wszystkie priorytety hasłem "solidarna Europa".

Wizyta Obamy

Dziennikarze zapytali Jarosława Kaczyńskiego o memorandum, jakie przekazał Barackowi Obamie. - Jego treść nie będzie w tej chwili prezentowana publicznie. Tam nie ma żadnych sensacji, żadnych kontrowersyjnych tez. Tam jest powiedziane, co zdarzyło się po przekroczeniu granicy przez polski samolot prezydencki. I co wydaje się nam, że nie jest znane opinii publicznej. Jak nam się wydaje i ośrodkom decyzyjnym na Zachodzie - stwierdził.

"Próba zastraszenia ludzi"

- Ta ekipa i establishment nie jest w stanie rządzić i panować w demokracji. Rząd jest nie do obronienia w ramach normalnego systemu demokratycznego - tymi słowami skrytykował PO prezes PiS. Według niego, przykładami są mandaty dla osób, które krytykują Donalda Tuska. - To jest próba zastraszenia ludzi w Polsce - stwierdził.

Podobają ci się propozycje PiS?

DOSTĘP PREMIUM