Czuchnowski: Amerykanie potraktowali nas jak kloakę, okazali się nielojalni

- Jestem przekonany, że polskie władze, oddając terytorium na taką bazę, nawet nie przypuszczały, że dojdzie tam do tortur. Amerykanie potraktowali nas jak taką kloakę, gdzie można dokonywać różnych brudnych rzeczy - powiedział TOK FM Wojciech Czuchnowski, dziennikarz ?Gazety Wyborczej?, zajmujący się tajnymi więzieniami CIA w Polsce.
Wojciech Czuchnowski, autor artykułu nt. tajnego śledztwa w sprawie stosowania tortur w więzieniach CIA na terenie Polski, twierdzi, że ich istnienie jest bezsporne. "Gazeta Wyborcza" zdobyła pytania, które prokuratorzy zadali ekspertom. Są w nich zawarte ustalenia śledztwa.

Dziennikarze opublikowali je, zaniepokojeni odsunięciem jednego z prokuratorów, głównego prowadzącego śledztwo, od tej sprawy. Czuchnowski twierdzi, że o więzieniach CIA musieli wiedzieć przynajmniej ówcześni premier i kierownictwo agencji wywiadu.

- Jestem przekonany, że polskie władze, oddając terytorium na taką bazę, nawet nie przypuszczały, że dojdzie tam do tortur. Nasi sojusznicy zachowali się wobec nas nielojalnie. Te sprawy zaczęły wychodzić dopiero po paru latach. Amerykanie potraktowali nas jak taką kloakę, gdzie można dokonywać różnych brudnych rzeczy. Oni sami na swoim terytorium nie mają takich więzień, dlatego trzymają swoich więźniów w Guantanamo, gdzie mogą dokonywać rzeczy, które są niezgodne z ich lokalnym prawem - powiedział w Komentarzach Radia TOK FM Czuchnowski.

Czuchnowski: "pożytecznym idiotą" jest w takim razie całe państwo polskie

W Poranku Radia TOK FM Leszek Miller nazwał dziennikarzy, którzy ujawniają informacje nt. więzień CIA"pożytecznymi idiotami", odnosząc się do sformułowania, jakie ukuł Lenin o działających na rzecz rewolucji bolszewickiej jej gorących zwolenników w Europie zachodniej. Według byłego premiera dziennikarze mówiąc o działaniach Amerykanów na terytorium Polski, działają w interesie terrorystów.

- Nie obrażam się o to sformułowanie, bo ono jest zwyczajowo w takich sytuacjach używane. Gdyby ciągnąć tę metaforę, to całe państwo polskie jest pożytecznym idiotą, bo w 2008 wszczęło śledztwo. A prokuratorzy są pożytecznymi idiotami, bo zebrali dowody - odparł Czuchnowski. Przyznał jednak, że jest w stanie zrozumieć Millera. - Jak ciężką decyzję on lub ktoś z ówczesnych władz polskich musiał wtedy podjąć, żeby zdecydować się na taki krok, jak oddanie części terytorium polskiego we władanie Amerykanom... Jestem przekonany, że władze były wtedy pewne, że działają w interesie Polski. Pamiętajmy, jakie to były czasy. Myśmy rzeczywiście myśleli, że jesteśmy w stanie wojny.

Wyciek z prokuratury? Czuchnowski: Nie, od Amerykanów

Miller w rozmowie z Łukaszem Grassem zasugerował też, że ujawnienie informacji ws. więzień to wina polskiej prokuratury, z której systematycznie wyciekają materiały do mediów.

Czuchnowski tymczasem twierdzi, że niemal wszystkie informacje, które posiadają dziennikarze piszący o więźniach CIA , to przecieki ze Stanów Zjednoczonych. - Pytanie, na ile one są kontrolowane - zastanawiał się dziennikarz. - Jestem dalej zwolennikiem teorii, że nie jest tak, że Amerykanie mają uczciwych funkcjonariuszy, którzy chcą ujawnić prawdę, tylko, że chcą zdjąć z siebie ciężar odpowiedzialności za walkę z terroryzmem. Nie chcą być jedynym celem - tłumaczył sobie Czuchnowski.

- Być może jesteśmy skazani tylko na takie przecieki, bo polskie służby są wyjątkowo szczelne. Przez te wszystkie lata nie znalazł się ani jeden funkcjonariusz polskich służb specjalnych, ani jeden wysoki urzędnik ówczesnego rządu, który by się zdecydował mówić na ten temat nawet anonimowo - powiedział.

"Musimy pilnować demokracji"

Czuchnowski odniósł się też do zarzutów Millera, że swoim tekstem wspiera międzynarodowy ruch terrorystyczny: - Na tej samej zasadzie działają wszystkie media zachodnie, które ujawniają różne nieprawidłowości. Zaczęło się od ujawnienia przez amerykańskie media tortur z więzienia Abu Ghraib w Iraku. Wszystkie te informacje są ujawniane przez demokratyczne media, bo taka jest ich natura. Z bólem serca o pewnych rzeczach piszemy. Mój prywatny pogląd jest taki, że w pewnych sytuacjach przemoc i tortury mogą być dopuszczalne. Ale z drugiej strony: my musimy pilnować demokracji, dlatego, że dzisiaj bez żadnej kontroli, bezprawnie więzieni są terroryści, a jutro to może być jakaś inna grupa.

Na argument, że zaprasza w ten sposób terrorystów na Euro 2012, odparł: - Oni mają najlepszą wiedzę, co się gdzie działo i sami wybierają sobie cele.

DOSTĘP PREMIUM