Gen. Skrzypczak: Scenariusz Nangar Khel powstał na zlecenie ludzi Macierewicza

Scenariusz tego, co zdarzyło się w Nangar Khel powstał w zaciszu gabinetów. Być może przejście od rządów PiS do PO było motywem tego działania i podrzucenia nowemu rządowi takiego kukułczego jaja - mówił w Radiu Zet gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca wojsk lądowych.
Polscy żołnierze z Nangar Khel zostali wczoraj uniewinnieni od zarzutów popełnienia zbrodni wojennej.

Generał Skrzypczak już wczoraj mówił w TOK FM, że scenariusz tego, co zdarzyło się w afgańskiej wiosce, "został przez kogoś napisany". Wojskowy stwierdził, że stoją za tym Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

"Autorami scenariusza podwładni Macierewicza"

Dziś generał powtarzał w radiu ZET, że scenariusz ten "powstał w zaciszu gabinetów, a nie na miejscu zdarzenia, na podstawie domysłów i komentarzy między żołnierzami o tym, co mogło się tam zdarzyć". - Autorami tego scenariusza nie byli prokuratorzy, ale ówczesne służby SKW. Czyli podwładni pana ministra Macierewicza - twierdzi Skrzypczak.

Generał powiedział, że "nie wie", czy Macierewiczowi zależało na skazaniu żołnierzy. - W tle bardzo mocno widać było konflikt pomiędzy dowódcą kontyngentu, wówczas generałem Tomaszyckim, a dowódcą SKW, pułkownikiem D., któremu Tomaszycki stawiał zadania i on tych zadań nie wykonywał, nie robił tego, co wynika z obowiązków SKW: nie osłaniał kontyngentu, nie oddawał informacji dowódcom w działaniu. W związku z tym generał Tomaszycki ocenił na ocenę niedostateczną działalność pułkownika D. i wystąpił o jego odwołanie - opowiadał.

Kukułcze jajo podrzucone PO

Zdaniem Skrzypczaka autorom scenariusza chodziło o zdeprecjonowanie dowódców i żołnierzy polskich i udowodnienie, że "służby SKW ówczesne są na tyle skuteczne, że wiedzą tak naprawdę co wojsko robi i że źle robi".

- Macierewicz mówi w dzisiejszym "Naszym Dzienniku", że to nie SKW zajmowało się tą sprawą, tylko żandarmeria wojskowa - przypomniała Monika Olejnik. - Żandarmeria prowadzi zawsze postępowanie w takich sprawach, ale raport był przygotowany przez SKW - odpowiedział jej Skrzypczak. Generał stwierdził, że zwrot w sprawie nastąpił, gdy Macierewicz zaniósł ten raport ministrowi Szczygle.

- Przejście z rządów PiS do PO było może motywem tego działania i takiego kukułczego jaja, które się chciało temu rządowi podrzucić - sugerował wojskowy.

Skrzypczak mówił też, że likwidacja WSI spowodowała perturbacje w Afganistanie i miała bezpośredni wpływ na skuteczność działań służb. - Nowi ludzie zdecydowanie nie byli merytorycznie przygotowani do tego, żeby wspierać działania wojskowych - stwierdził generał. Mimo to, nie uważa on, że likwidacja służb była błędem.

DOSTĘP PREMIUM