"Chamstwo. Marginalny i groteskowy człowiek" - Niesiołowski o...

- To chamstwo jest. Dlaczego nie broni wolności, żeby mówić do Jarosława Kaczyńskiego "ty matole"? - tak na antenie Radia ZET Stefan Niesiołowski skwitował pomysł Ludwika Dorna zorganizowania dziś pikiety pod kancelarią premiera w "Obronie Matoła".
Wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski nie został suchej nitki na zapowiedzianej na dzisiaj przez Ludwika Dorna pikiecie w obronie możliwości mówienia o premierze "ty matole". - To chamstwo jest, mało mnie obchodzi Ludwik Dorn. Nie mamy lepszych tematów, niż ten zupełnie marginalny i groteskowy człowiek - pytał wicemarszałek Sejmu.

Kiedy Monika Olejnik powiedziała, że pikieta będzie formą obrony wolności słowa, Niesiołowski skontrował: - No generalnie dobrze. Dlaczego nie broni takiej wolności, żeby mówić do Jarosława Kaczyńskiego "ty matole"?

"Niewiarygodny, a do tego nieuk"

Wicemarszałek dodał również, że Ludwik Dorn w swoich działaniach jest "całkowicie niewiarygodny". - Przy tym co on wcześniej mówił o stosunkach w PiS, a teraz sprzedaje się za marne miejsce na liście. Obrzydliwe - stwierdził i przy okazji wytknął też byłemu marszałkowi Sejmu nieuctwo, kiedy ten zacytował zamiast Boya-Żeleńskiego trzecią część "Dziadów" Adama Mickiewicza. - Tego nie wiedzieć? To jest szkolna książka - oburzał się polityk PO.

Pikieta pod kancelarią szefa rządu ma być według Ludwika Dorna reakcją na ukaranie kibiców Jagiellonii Białystok, którzy z trybun wznosili niepochlebne okrzyki pod adresem premiera Donalda Tuska, nazywając go m.in. "matołem".

"Dziwaczne wypowiedzi Łukasza Kamińskiego"

Stefan Niesiołowski skomentował także kandydaturę Łukasza Kamińskiego na szefa Instytutu Pamięci Narodowej. Przyznał, że niektóre jego wypowiedzi są "dziwaczne". - Na przykład o tej książce Sławomira Cenckiewicza (...) to jest skandaliczna książka i tego nie powiedział - stwierdził, jednocześnie zaznaczając, że mimo to i tak "prawie na będzie na niego głosował".

- Mówił o tym zakończeniu śledztw, ci ludzie umierają ze starości, biologia to rozstrzyga. Mówi rzeczy rozsądne, nie chce się konfrontować, nie czuje polityki, chce być kandydatem całego Sejmu, ale nie powiedział niczego co by mu zabrało mój głos - deklarował.

Ton wypowiedzi Stefana Niesiołowskiego zmienił się, kiedy zapytano go o sformułowanie Łukasza Kamińskiego, że nie neguje tezy, że Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem Służb Bezpieczeństwa PRL o pseudonimie "Bolek".

- Jeszcze kilka takich wypowiedzi i może mieć kłopot z przejściem tej kandydatury. Muszę starannie to przeczytać, mam nadzieję że to nie jest kandydat który będzie drugim Kurtyką. Moim zdaniem Wałęsa nie był "Bolkiem". Ale jedna taka wypowiedź nie może skreślać tej kandydatury - dodał.

DOSTĘP PREMIUM