"Wpadki są normalne" - Platforma o raporcie NIK

Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport, w którym słowo "opóźnienie" jest odmieniane przez wszystkie przypadki. Według NIK nie uda się przed Euro'2012 oddać do użytku 14 odcinków dróg o łącznej długości 403,9 km. Opozycja grzmi, a PO spokojnie odpowiada, że 'wpadki są normalne?. - Budujemy trzy razy więcej dróg niż poprzednicy i to jest najważniejsze - uważa Tomasz Tomczykiewicz.
- Jako obywatel czuję się oszukany. Przypominam, że ten projekt zapoczątkował SLD i to jest też nasz sukces. Ale oddaliśmy go w ręce prawicy i prawica go psuje - mówił dziś w Sejmie Grzegorz Napieralski.

- Ratujmy to co się da, by nie przynieść Polsce wstydu - apelował rzecznik PiS Adam Hofman. Ale co ciekawe podkreślał, że "na rozliczenia przyjdzie czas później". - Jeśli się Tuskowi nie uda to i historia i my rozliczymy go boleśnie. Ale wizerunku kraju, który nie potrafi przygotować dużej imprezy uratować się szybko nie da - dodał poseł Prawa i Sprawiedliwości. Platforma Obywatelska z trudem przyznaje się do błędów. A przewodniczący klubu PO, Tomasz Tomczykiewicz, odbija piłeczkę. - Szkoda, że NIK nie zajmował się budowami dróg w poprzednich kadencjach Sejmu. Bo my budujemy trzy razy więcej niż poprzednicy i to jest najważniejsze. Przy tak gigantycznych inwestycjach to, że są wpadki i niedociągnięcia jest normalne - choć oczywiście niepożądane - mówił.

NIK wytknęła niedociągnięcia ministrowi infrastruktury, GDDKiA oraz zarządom PKP SA i PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.

DOSTĘP PREMIUM