Wybory 2011. To koniec SdPl? "Trzeba się z tym liczyć..."

To już koniec partii SdPl? - Trzeba przyjąć taki wariant - powiedział w Poranku TOK FM Marek Borowski, były szef ugrupowania. Jak podkreśla, część osób związanych z jego partią wystartuje z list SLD, część z list PO. - To naturalny proces. Ludzie, którzy mają doświadczenie i umiejętności nie powinni znikać z polityki - dodał Marek Borowski.
Szlak przetarł Bartosz Arłukowicz. Potem akces do PO zgłosił wywodzący się z Unii Pracy poseł Grzegorz Pisalski. Platforma chciałaby ściągnąć na swoje listy także były eurodeputowanych kojarzonych z Socjaldemokracją Polską.

Pozytywnie do tych planów podchodzi twórca SdPl Marek Borowski. - Dzisiaj kiedy SdPl samodzielnie nie wystartuje, bo jest zbyt małą partią, w sposób naturalny ludzie, którzy ją tworzą, muszą dokonywać wyborów. To naturalny proces. Ludzie cenni, którzy mają doświadczenie i umiejętności nie powinni znikać z polityki - mówił w Poranku Radia TOK FM.



Borowski jako jeden z pierwszych zadeklarował, że samodzielnie będzie walczył o mandat senatora. W Warszawie jest jednym z najbardziej znanych polityków, więc nie jest zaskoczeniem, że ciepło o wsparciu jego kandydatury wypowiadają się politycy i z PO i SLD. - Oczywiście odbieram takie sygnały. To jest pocieszające, bo oznacza że można w polityce działać w taki sposób, aby mieć poparcie nie tylko swojej partii. Odnotowuję to z satysfakcją - powiedział. Według spekulacji mediów, na poparcie PO może też liczyć Izabella Sierakowska, która będzie walczyć o mandat senatora w Lublinie.

Koniec SdPl jest możliwy

Borowski, były szef SdPl, bierze pod uwagę, że startowanie polityków Socjaldemokracji z list innych partii, może oznaczać koniec ugrupowania. - Zobaczymy jak się losy potoczą. Może będzie to uśpienie, może zakończenie, ale o tym zdecyduje kongres - stwierdził. Choć oczywiście trzeba brać pod uwagę, że jak w przypadku wcześniejszych wyborów, kiedy członkowie SdPl nie startowali samodzielnie, ale po wejściu do Sejmu podkreślali swoją odrębność.



Znikanie małych ugrupowań może być naturalną konsekwencją działań podejmowanych przez liderów polskiej sceny politycznej. Marek Borowski komentując ew. transfer do PO Joanny Kluzik-Rostkowskiej porównał Platformę do amerykańskich ugrupowań. - To próba poszerzania spektrum politycznego PO. Nie wiadomo jeszcze do czego to doprowadzi. Moim zdaniem zmierza to w kierunku amerykańskiej Partii Demokratycznej, która ma swoje skrzydło bardziej lewicowe i bliższe konserwatyzmowi. Kto wie, czy to i w Polsce nie będzie miało takiego charakteru - zastanawiał się były marszałek Sejmu.

Najnowszy sondaż poparcia dla partii politycznych pokazuje, że PO może liczyć na 44 proc. głosów. PiS popiera 25 proc. wyborców. Na SLD chce głosować 12 proc. Polaków, a na ludowców 5 proc.

DOSTĘP PREMIUM