Sikorski: "Kaczyńskiemu sprawia przyjemność łamanie ludzi. I upokarzanie ich"

- To, co się dzieje z PJN, pokaże wszystkim w PiS, że nie ma przyszłości politycznej na prawicy poza Prawem i Sprawiedliwością - mówił w Radiu ZET Radosław Sikorski, szef MSZ i wiceprzewodniczący PO. Jego zdaniem w PiS "żelazna dyscyplina, która jest za duża jak na demokratyczne standardy" jeszcze bardziej się pogłębi.
- To, że inni politycy widzą w nas przyszłość, widzą w nas sukces dla kraju i dla siebie, to dobrze, to świadczy o naszej perspektywiczności - komentował spekulacje o przejściu niektórych polityków PJN do PO Radosław Sikorski, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej.

W szeregi Platformy wstąpić miałaby m.in. była szefowa Polska Jest Najważniejsza - Joanna Kluzik-Rostkowska oraz Jan Filip Libicki. Według PAP, Kluzik-Rostkowska dostała od władz PO propozycję startu z czołówki listy tej partii w Rybniku. Większy dystans jest jednak wobec innej współtwórczyni PJN - Elżbiety Jakubiak.

- To wydaje mi się ciekawe, że jako PO jesteśmy otwarci na Kluzik-Rostkowską, a już nie widzę entuzjazmu wobec pani poseł Elżbiety Jakubiak - komentował minister Sikorski. - Obie panie krytykowały w przeszłości Platformę bardzo twardo. Ale robiły to innym językiem. Pani poseł Jakubiak mówiła tym pisowskim językiem zdrady, oskarżania o najgorsze rzeczy. Takim na granicy paranoi. Joanna Kluzik-Rostkowska robiła to w sposób merytoryczny i tu jest różnica - dodał.

Sam wiceprzewodniczący PO, były członek rządu PiS, przyznał, że sam jest najlepszym przykładem tego, że "jeśli oceniamy kogoś jako wartościowego i rozwojowego polityka, to nie tylko można u nas zagrzać miejsce, ale również się rozwinąć".

"Żelazna dyscyplina w PiS się pogłębi"

- Boleję nad tym, co dzieje się z PJN - stwierdził Sikorski. Podkreślał, że partia Kluzik-Rostkowskiej miała szansę na stanie się prawicową opozycją dla Platformy Obywatelskiej, ale tylko gdyby współpracowała od początku swojego istnienia z Polską XXI - innym prawicowym ugrupowaniem utworzonym przez byłych polityków Prawa i Sprawiedliwości. Jednakże - sami politycy Polski XXI wrócili niedawno do PiS.

To z kolei "zwiększy władztwo Jarosława Kaczyńskiego nad swoją partią". - Jemu sprawi to dużo satysfakcji, bo to jest człowiek, któremu sprawia przyjemność łamanie ludzi i ich upokarzanie. To, co się dzieje z PJN, pokaże wszystkim w PiS, że nie ma przyszłości politycznej na prawicy poza Prawem i Sprawiedliwością. Wobec tego ta żelazna dyscyplina, która moim zdaniem i tak jest za duża jak na demokratyczne standardy, jeszcze bardziej się pogłębi - podkreślił Sikorski.

Dodał, że jego zdaniem Kaczyński jest odpowiedzialny za "klimat klęski, stania nad przepaścią i złych emocji".

DOSTĘP PREMIUM