Ziobro: Kluzik-Rostkowska z Tuskiem robią Polaków w balona

Premier zorganizował wielką konwencję w Gdańsku tylko po to, żeby pokazać lśniącą garsonkę Joanny Kluzik-Rostkowskiej - mówił Zbigniew Ziobro w RMF FM. Polityk PiS odniósł się też do sprawy prokuratora Marka Pasionka. - Nie wykluczam, że rozmawiałem z prokuratorem Pasionkiem o śledztwie smoleńskim - przyznał.
Ziobro zarzuca Kluzik-Rostkowskiej brak wiarygodności. - Wyciągnęła koleżanki i kolegów z PiS-u, gwarantowała, że będzie ich mężem opatrzności i że nigdy ich nie opuści. Mówiła, że honor jej nie pozwala, by startować z innych list niż PJN-u - wypomina.

"Tusk zaproponował mi zamianę ról"

- A teraz okazuje się, że ten sam honor nie przeszkadza, by, znalazła się na wiecu Platformy. Ale myślę, że swój do swego ciągnie. Tusk, podobnie jak Joanna Kluzik-Rostkowska, jest ekspertem jeżeli chodzi o - mówiąc taką gwarą młodzieżową - robienie Polaków w balona. Jest też ekspertem od składania rozmaitych zapewnień, obietnic, czynienia złudzeń, w które wierzymy - stwierdza Ziobro.

Zdaniem deputowanego PJN właśnie tonie. - A Kluzik-Rostkowska pomachała im z Gdańska u boku premiera i zrobiła pewien gest, grając im na nosie. Nie wiem, czy na tym polega wiarygodność w polityce - mówił.

- Joanna była zawsze - w sensie ideowym - człowiekiem trochę innego środowiska. To jest pewien paradoks, Joanna stanęła na czele partii, która miała być konserwatywna i prawicowa - mówię o PJN-ie, a przecież jej poglądy są często ultraliberalne i lewicowe. Wszyscy o tym wiemy - twierdzi Ziobro.

Polityk PiS był pytany, czy on również dostał propozycję przejścia do Platformy. - Tusk zaproponował mi zamianę ról, on pójdzie do europarlamentu, a ja będę budował autostrady - żartował.

"Nie wykluczam, że rozmawiałem z Pasionkiem"

Ziobro odniósł się też do informacji ujawnionych przez "Gazetę Wyborczą . Odwołany prokurator Marek Pasionek kontaktował się z agentami wywiadu USA. Zdradzał im kulisy śledztwa smoleńskiego. Utrzymywał też bliskie kontakty z dziennikarzami "Rzeczpospolitej" i "Naszego Dziennika", byłymi szefami ABW . - Prokurator Pasionek był zagrożeniem dla swojego kierownictwa, bo był niezależny i chciał postawienia zarzutów ludziom władzy. Uniemożliwiał przesłuchanie ministrów rządu Tuska, bo zakładał, że będą im postawione zarzuty - mówił Ziobro.

Polityk PiS przyznał. - Nie wykluczam, że rozmawiałem z prokuratorem Pasionkiem o śledztwie smoleńskim, mogłem wyrażać swoje opinie. Nie wykluczam tego, ja w tej chwili już nie pamiętam dokładnie, o czym rozmawialiśmy - zaznaczył.

DOSTĘP PREMIUM