Kluzik-Rostkowska już formalnie poza PJN

Była przewodnicząca PJN złożyła formalną rezygnację z członkostwa w ugrupowaniu oraz klubie parlamentarnym ugrupowania - poinformował rzecznik PJN Jacek Pilch.
Joanna Kluzik-Rostkowska opuściła ostatecznie klub PJN, który sama zakładała siedem miesięcy temu - oficjalnie złożyła legitymację partyjną. Była szefowa PJN do ostatniej chwili twierdziła, że to niemożliwie, a jej partyjni koledzy i koleżanki jeszcze w sobotę dementowali doniesienia o możliwym transferze.

Teraz Kluzik-Rostkowska planuje startować z list wyborczych PO. W sobotę Joanna Kluzik - Rostkowska pojawiła się na uroczystości z okazji 10-lecia Platformy Obywatelskiej gdzie miedzy innymi powiedziała, że przybyła na kongres PO, gdyż podziela marzenia członków Platformy o wolnej, bogatej i dobrze urządzonej Polsce. - Bardzo podoba mi się to towarzystwo podoba - powiedziała wtedy do zebranych, którzy nagrodzili ją brawami.

By nie dopuścić PiS do władzy

Była szefowa PJN zapowiedziała współpracę z PO, by nie dopuścić Prawa i Sprawiedliwości do władzy. - Trzeba zrobić wszystko, żeby nie obudzić się 24 października w rzeczywistości, w której Jarosław Kaczyński jest premierem - zadeklarowała była szefowa PJN, tłumacząc swoją decyzję o starcie z list wyborczych PO . Wyjaśniła, że zrozumiała, że w obecnej sytuacji PJN nie ma szans. Obecnie klub parlamentarny PJN liczy 15 posłów jeśli odejdzie z klubu jeszcze jedna osoba klub zamieni się w koło poselskie.

Założycielka partii Polska Jest Najważniejsza kilka miesięcy temu odeszła z Prawa i Sprawiedliwości po nieudanych dla Jarosława Kaczyńskiego wyborach prezydenckich. Założyła wraz Elżbieta Jakubiak PJN, jednak kilka dni temu stery w partii oddała europosłowi Pawłowi Kowalowi.

"Trochę z innego środowiska"

Zbigniew Ziobro uważa, że swoją decyzją Kluzik-Rostkowskiej utrafiła polityczną wiarygodność. - Wyciągnęła koleżanki i kolegów z PiS-u, gwarantowała, że będzie ich mężem opatrzności i że nigdy ich nie opuści. Mówiła, że honor jej nie pozwala, by startować z innych list niż PJN-u - wypomina.

- Joanna była zawsze - w sensie ideowym - człowiekiem trochę innego środowiska. To jest pewien paradoks, Joanna stanęła na czele partii, która miała być konserwatywna i prawicowa - mówię o PJN-ie, a przecież jej poglądy są często ultraliberalne i lewicowe. Wszyscy o tym wiemy - twierdzi Ziobro.

DOSTĘP PREMIUM