Pasionek domaga się przywrócenia do śledztwa smoleńskiego

- Prokurator Marek Pasionek ma złożyć zażalenie na decyzję naczelnego prokuratora wojskowego, odsuwającą go od śledztwa smoleńskiego - podaje RMF FM.
Według ustaleń reporterów prokurator nie będzie zaprzeczał faktom, opisanym w "Gazecie Wyborczej". Chodzi m.in. o spotkania w sprawie śledztwa ze służbami: FBI, ABW. Jednak ma przekonywać, że wszystkie te kontakty mieściły się w jego kompetencjach jako nadzorcy postępowania.

"To nie była rażąca obraza przepisów"

Pasionek nie zgadza się ze stwierdzeniem prokuratury wojskowej, która nazwała jego postępowanie rażącą obrazą przepisów prawa i uchybieniem godności urzędu prokuratorskiego. Pasionek będzie bronił swoich racji na podstawie przepisów dających mu kompetencje jako nadzorującego.

Wcześniej okazało się, że prokurator generalny Andrzej Seremet nie znał szczegółów związanych ze swoim podwładnym, co więcej dowiedział się o wszystkim z prasy. Według informacji, akta śledztwa dopiero dzisiaj dotarły do Prokuratury Generalnej. Teraz trwa ich analiza.

Spotkanie Pasionek Seremet

W czwartek Seremet ma rozmawiać z Markiem Pasionkiem, by poznać jego argumentację. Do tego czasu szef prokuratorów nie chce publicznie wypowiadał.

Prokurator Pasionek został odsunięty od śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej za to, że poza wiedzą szefa Naczelnej Prokuratury Wojskowej, gen. Krzysztofa Parulskiego, skontaktował się z amerykańskimi organami ścigania, prosząc o pomoc w śledztwie. Pisaliśmy o tym już w piątek . Dziś szczegóły sprawy, między innymi telefony Parulskiego do siedziby PiS w Warszawie, opisała też "GW".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM