Nie będzie instalacji "Prezydencja w Kubie"

Ludwik Dorn nie otrzymał od Grzegorza Schetyny zezwolenia na instalację "Prezydencja w Kubie". Przedstawi ją więc na konferencji prasowej.
Ludwik Dorn protestuje przeciwko decyzji ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego ws. powierzenia Kubie Wojewódzkiemu współtworzenia koncertu, będącego głównym punktem inauguracji prezydencji. - Pan minister może nie pamięta, ale ja pamiętam: w marcu 2008 roku w programie p. Wojewódzkiego gospodarz i jego goście wtykali zminiaturyzowane polskie flagi w atrapy psich ekskrementów - pisał na blogu.

Zdecydował się więc na przygotowanie odpowiedniego happeningu. - Planuję dwukrotną organizację wydarzenia artystycznego w dniu 1 lipca, przed gmachem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Osią zamysłu artystycznego instalacji i happeningu będzie hasło "PREZYDENCJA W KUBIE". Przygotowuję właśnie stosowne pisma o wydanie zezwolenia na instalację do pana Marszałka Schetyny i pani Prezydent Gronkiewicz-Waltz - ogłosił.

Okazało się jednak, że nic z tego nie wyjdzie. - Niestety, nie odbędzie się prezentacja instalacji artystyczno-politycznej "Prezydencja w Kubie". Po prostu Pan Marszałek Grzegorz Schetyna nie odpowiedział na moje podanie o udzielenie zezwolenia, co jest mało uprzejmą formą odpowiedzi odmownej - donosi zawiedziony poseł. Dorn jednak nie daje za wygraną.

- W Sejmie odbędzie się o 10.30 prezentacja instalacji (materiał audiowizualny i trzy kuby: gminna, powiatowa i wojewódzka) podczas mojej konferencji prasowej. Natomiast o 18.30 ul. Krakowskie Przedmieście 15/17 odbędzie się zgromadzenie publiczne, którego elementem będzie wspomniana instalacja - informuje. Na YouTubie można już zobaczyć klip z prezentacji.



DOSTĘP PREMIUM