Kaczyński: Nie chcemy, by nasza prezydencja zakończyła się kompromitacją

- My nie chcemy przeszkadzać. Nie chcemy, by nasza prezydencja zakończyła się kompromitacją. Ale będziemy się starać jasno mówić społeczeństwu, jak jest rzeczywista ranga poszczególnych wydarzeń - powiedział Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla portalu Rebelya.pl.
Prezes PiS wyjaśnił, że "niestety, dziś łatwo jest przekonać przeciętnego człowieka, że jeżeli premier Tusk zrobi sobie zdjęcia z ważnymi osobami w UE, to jest to znak naszej istotnej roli na arenie międzynarodowej".

- Nic nadzwyczajnego nas nie spotyka w czasie polskiej prezydencji - podkreślał Jarosław Kaczyński. Powód? Prezydencja jest rotacyjna, a po przyjęciu traktatu lizbońskiego ma jeszcze mniejsze znaczenie niż wcześniej. Mimo to prezes PiS deklaruje, że jego partii zależy, aby nadchodzące sześć miesięcy okazały się dla Polski sukcesem.

W przekonaniu Jarosława Kaczyńskiego Polska ma możliwość nadać ton swojemu przewodnictwu w Unii, bo należy do sześciu większych państw Unii Europejskiej. Jest to jednak kwestia woli politycznej, której - jego zdaniem - brakuje obecnym władzom.

- Płynąc z głównym nurtem, w zasadzie podporządkowując się silniejszym, czyli w naszej sytuacji geopolitycznej Niemcom i Francji, nie jesteśmy w stanie znacząco zarysować naszej pozycji. Ktoś, kto wchodzi do jakiegoś klubu, a takim jest Unia Europejska, później niż inni, musi sobie pozycję zdobyć i zawsze jest to proces związany z rywalizacją. W innym przypadku takiej pozycji się zdobyć nie da - mówił portalowi Rebelya.pl prezes PiS.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM