Migalski w sporze z Kataryną: "Jesteście członkami PiS bez legitymacji"

Marek Migalski zamieścił dziś na swoim blogu list do znanej blogerki Kataryny, w którym skrytykował prawicowych publicystów: - Szanowna Kataryno, (...) Z niezależnych i błyskotliwych komentatorów politycznych staliście się narzędziem w rękach jednej z partii i uważam to za fatalne dla Was, ale jeszcze bardziej dewastujące dla polskiej debaty publicznej.
W ostatnich dniach na blogach Migalskiego i Kataryny rozgorzała się ostra dyskusja, do której pretekstem była decyzja sędziego Macieja Jabłońskiego o skierowaniu Jarosława Kaczyńskiego na badania psychiatryczne. Migalski krytycznie ocenił działanie sędziego, ale zaznaczył, że "nie żal mu szefa PiS, który ginie od własnej broni."

Kataryna nie zagłosuje na PJN

"Wpis Migalskiego obrzydliwy - skomentowała Kataryna, - na poziomie ludzkim byłby może zrozumiały, ale na poziomie politycznym jest po prostu żałosny." Zarzuciła Migalskiemu cieszenie się z tego, że "ktoś skopał kogoś, komu się samemu chciało dokopać" i wytknęła mu, że jego partia nie zamierza zrobić nic dla poprawy stanu polskiego wymiaru sprawiedliwości:

"Bo partia Migalskiego w żadnym ze swoich pięćdziesięciu punktów programu nie zająknęła się o tym co zamierza zrobić z patologią, którą sam Migalski w tak ostrych słowach opisuje. (...) Dlatego (...) dopóki nie znajdzie się tam ani słowo o walce z patologią wymiaru sprawiedliwości, nie będę rozważać głosowania na nią.

Publicyści niszczą sens uprawiania polityki

W kolejnym wpisie i dzisiejszym liście Migalski odpowiedział atakiem na Katarynę oraz innych publicystów: "Michała, Jacka, Piotrka i innych" (czyli Jacka i Michała Karnowskich, Piotra Zarembę - red.), zarzucając im stronniczość i zależność od jednej partii - PiS-u.

"Dzisiaj uderzacie, czasami celnie, czasami na odlew i bez sensu, w każdego, kto jest konkurencją polityczną dla Jarosława Kaczyńskiego. Z niezależnych i błyskotliwych komentatorów politycznych staliście się narzędziem w rękach jednej z partii i uważam to za fatalne dla Was, ale jeszcze bardziej dewastujące dla polskiej debaty publicznej. (...) Niszczycie coś więcej - sens uprawiania polityki, bo wszystko (także wasze komentarze) stają się przewidywalne, a to znaczy nie brane pod uwagę przed polityków."

Żołnierze Jarosława Kaczyńskiego

Migalski zarzucał Katarynie przede wszystkim brak krytycyzmu wobec prezesa PiS-u, reakcji na zmianę deklarowanych przez niego przekonań i popełniane przez niego błędy. "Dzisiaj widzę w Was jedynie żołnierzy Jarosława Kaczyńskiego - brutalnie i bezwzględnie niszczących każdą jego polityczną konkurencję." W konkluzji Migalski uznał, że Kataryna wraz z resztą bezstronnych do niedawna komentatorów zupełnie straciła swoją niezależność: "Czym różnisz się od Żakowskiego czy Mazowieckiego (oprócz tego, że oni ukochali PO, a Ty PiS)? (...) Dołączyłaś do grona tych, którymi słusznie pogardzasz - do sługusów PO, do miernot wychwalających SLD. (...) Jesteście członkami PiS - o tyle cenniejszymi, że bez legitymacji partyjnych i oddanych ideowo."

DOSTĘP PREMIUM