Oleksy radzi lewicy. I przepowiada: Kościół będzie miał kłopoty z laickością

Choć do wyborów zostały cztery miesiące, Józef Oleksy nadal nie wie, czy wystartuje. Wie za to, co powinna robić lewica, aby zdobyć władzę. Według byłego marszałka i premiera SLD nie powinno skupiać się na ?szarpaninie od wyborów do wyborów?, tylko przygotować program prezentujący perspektywy Polski na przynajmniej 20 lat. Oleksy wie również, że już niedługo polski Kościół będzie miał kłopoty z malejąca liczbą wiernych. Powodem ma być laicyzacja.
Józef Oleksy uważa, że Kościół ma malejący wpływ na życie publiczne w Polsce. Choć na początku transformacji "nie wyzbywał się poczucia depozytariusza depozytu narodowego". - Kościół cały czas nie mógł przyjąć do wiadomości, że rolę depozytariusza przyjmuje demokracja. Nie dostrzegł tego na czas i dał się wciągnąć w politykę. Teraz mamy świeckie państwo, bo Kościół zaczyna wyciągać wnioski - mówił w Poranku Radia TOK FM.

Zdaniem b. marszałka Sejmu i b. premiera dziś Kościół nie jest w stanie zablokować jakiegokolwiek projektu ustawy. Choć "może narobić szumu".



Jak mówił Oleksy, jego zdaniem, polski Kościół już niedługo stanie przed bardzo poważnym wyzwaniem. - Będzie miał kłopoty z laickością, która będzie całkiem niepostrzeżenie się wdzierać, ale takie są prawidła. Kościół będzie miał się czym zajmować - żeby ludzi utrzymać przy wierze - przewiduje polityk lewicy.

Celem nie powyborcza koalicja, tylko program na 20 lat

Jesienne wybory miały być wielkim powrotem Józefa Oleksego. Ale choć do dnia głosowania coraz mniej czasu - polityk nie wie, czy wystartuje. - Wcale nie przesądziłem ostatecznie, że jestem gotów kandydować. Różne rozmowy mają miejsce. Ale żadnej niecierpliwości i wyolbrzymionych pragnienie nie ma - mówił w Poranku Radia TOK FM.

Polityk wie za to, czym powinna zając się lewica. - Na czas wyborów lewica musi znaleźć język i projekt, który pociągnie wyobraźnię ludzi. Kończy się praca nad programem wyborczym. Z ciekawością będę go studiował - zapowiedział Oleksy.

Ale jego zdaniem SLD nie powinno skupić się jedynie na programie na jesienne wybory. - Musi być odniesienie się do perspektywy Polski za 20 lat. Taka dłuższa perspektywa powinna pokazać nie tylko szarpaninę od wyborów do wyborów - mówił były premier.

Nie jest zaskoczeniem, że Józef Oleksy marzy o przejęciu władzy przez lewicę. Jest przekonany, że "byłoby dobrze dla Polski, gdyby społeczna, odpowiedzialna, europejska lewica nadawałaby ton w trudnych czasach".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM