Atak Ziobry na Tuska fatalnie odebrany przez... kierownictwo PiS-u

- Za pana rządów masowo z mediów publicznych zwalniano dziennikarzy. Czy tylko dlatego, że byli krytyczni wobec rządu? - atakował Ziobro Tuska w europarlamencie. Jego samowolna wojna z rządem zdenerwowała sztab PiS. - Takie wyskoki nam szkodzą - mówi "Gazecie Wyborczej" jeden z polityków PiS.
- Staramy się, żeby przekaz PiS był spójny. Każdy taki wyskok nam szkodzi - komentuje wczorajsze wystąpienie Ziobry w Parlamencie Europejskim jeden z liderów Prawa i Sprawiedliwości. Rozmówca "Gazety Wyborczej" dodaje, że Ziobro - wiceszef partii - nigdy jeszcze nie pojawił się na spotkaniu sztabu wyborczego PiS. A jest jego członkiem. Pytany o konsekwencje wobec europarlamentarzysty odpowiada, że władze PiS ''będą musiały się tym zająć''. Nie chce jednak mówić o szczegółach.

Polskie brudy w europarlamencie

W co gra więc Ziobro? - Celem Zbyszka jest klęska PiS w najbliższych wyborach. Tylko ona może podważyć pozycję Kaczyńskiego i wywindować Ziobrę. Dlatego Zbyszek robi wszystko, żeby uniemożliwić PiS-owi walkę o centrowych wyborców - Mówi anonimowo "Gazecie Wyborczej" były polityk PiS. Równolegle Ziobro umacnia własną pozycję w elektoracie radiomaryjnym - pokazuje pryncypialność w ataku na rząd PO.

Co mamy zrobić po awanturze w Strasburgu? Głosuj w naszym facebookowym sondażu >>

Słów Ziobry już w Warszawie bronił szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. - Opowiadamy się za prawdą, a europarlament jest naturalną areną do informowania o tym, co dzieje się w kraju członkowskim Unii - przekonywał.

Cały tekst w serwisie internetowym "Gazety Wyborczej".

DOSTĘP PREMIUM