Szefa KRRiT nie martwi wizja utraty pracy. "Każda następna rada będzie miała te same problemy"

W przyszłym tygodniu mamy poznać decyzję prezydenta ws. KRRiT. Jeśli Bronisław Komorowski nie podpisze sprawozdania rady - trzeba będzie powołać nową. Szef KRRiT - Jan Dworak - nie wydaje się zmartwiony wizją utraty pracy. Według niego wymiana składu rady niewiele zmieni. - Jak się idzie tą samą drogą, to dochodzi się do tego samego miejsca - mówił. Dworak nie zgadza się z diagnozą PiS, że w Polsce zagrożona jest wolność słowa.
Roczne sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji odrzuciły już Senat i Sejm. Jedyną nadzieją dla członków rady jest więc prezydent. Jeśli przyjmie sprawozdanie - KRRiT w obecnym składzie będzie działać dalej. Bronisław Komorowski zapowiedział, że swoją decyzję ogłosi w przyszłym tygodniu.



Zdaniem przewodniczącego KRRiT - Jana Dworaka - wymiana rady niewiele zmieni. - Każda następna będzie zmagała się z tymi samymi problemami, z którymi my się zmagamy. Bo na końcu to jest oczywiście problem ludzi, ale po drodze są przepisy, ramy działania. Jak się idzie tą samą drogą, to dochodzi się do tego samego miejsca - mówił w Poranku Radia TOK FM

Powinno być inaczej

Krytykom pracy KRRiT Dworak przypomniał sukcesy kierowanej przez siebie instytucji. - Odwrócony został w tym roku trend spadku abonamentu. Prognoza na przyszły rok jest równie dobra.

Zdaniem gościa TOK FM krytyki pod adresem rady byłoby mniej, gdyby działała w oparciu o inne przepisy. - Zmagamy się z pewnym modelem wyborów władz mediów publicznych. Dochodzę do wniosku, że KRRiT nie powinna być ciałem, które wybiera władze mediów. Ona jest regulatorem i powinna nim pozostać. Bo jeśli także wybiera rady nadzorcze i w pewien sposób odpowiada też za zarządy mediów, to jest związana swoimi wyborami - uważa Dworak.

Jego zdaniem problem można byłoby rozwiązać powołując np. "ciało niezależne", które decydowałoby o składzie władz mediów publicznych.

"Wolność słowa nie jest zagrożona"

Jan Dworak nie zgadza się z diagnozom stawioną przez europosłów Prawa i Sprawiedliwości, że w Polsce zagrożona jest wolność słowa. Zaniepokojeni politycy PiS napisali nawet w tej sprawie list do przewodniczącego Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Parlamencie Europejskim.

- Uważam, że wolność słowa w Polsce nie jest zagrożona. Ale oczywiście ciągle trzeba ją pielęgnować - mówił szef KRRiT.

Zaskoczyła go wczorajsza decyzja TK w sprawie przepisów dotyczących znieważenia prezydenta RP. Dworak nie zgadza się z argumentacją sędziów. Według Dworaka nie są potrzebne aż tak dotkliwe sankcje karne w przypadkach obraźliwych wypowiedzi pod adresem głowy państwa.

Kliknij, by zobaczyć zdjęcia

DOSTĘP PREMIUM