Komentarze ws. Ziobry: "Pluje na Polskę", "Chce, żeby PiS przegrało wybory"

Atak Zbigniewa Ziobry na Donalda Tuska po wystąpieniu w parlamencie Europejskim wywołał falę komentarzy polskich polityków. - PiS po raz kolejny udowodniło że bakcyl (...) politycznego zacietrzewienia góruje w tej partii nad elementarnym polskim interesem - napisał na swoim blogu Michał Kamiński z PJN.
Ziobro kontra Tusk w PE: relacje, komentarze>>

Niestosowność i szkodliwość dla wizerunku Polski - to najczęstsze zarzuty, jakie padają po wystąpieniu Zbigniewa Ziobry. Michał Kamiński z PJN na swoim blogunapisał: - W czasach, gdy byłem szefem delegacji PiS w PE, ta partia była wierna zasadzie, że oddzielamy polityczne spory wewnątrz kraju od naszej aktywności na forum PE. (...) Dzisiaj PiS po raz kolejny udowodniło, że bakcyl nienawiści i politycznego zacietrzewienia góruje w tej partii nad elementarnym polskim interesem.

W programie Bogdana Rymanowskiego w TVN24 podobne zdanie przedstawił Stefan Niesiołowski, poseł PO: - Było mi wstyd, że po pięknym, głębokim wystąpieniu Donalda Tuska, doszło do czegoś takiego. (...) Miejsce i czas jego wypowiedzi były świadomym pluciem na Polskę. Oburzenie wyraził także Wojciech Olejniczak, pisząc na blogu: - Jeszcze nie zdarzyło się, żeby poseł z państwa rozpoczynającego prezydencję tak brutalnie i bezpardonowo zaatakował premiera swojego państwa na forum europarlamentu. Przekroczono kolejną granicę.

"On chce, żeby Prawo i Sprawiedliwość przegrało wybory"

Komentatorzy zastanawiają się także nad motywami, które kierowały Zbigniewem Ziobrą i znaczeniem, jakie jego wystąpienie będzie miało dla wizerunku PiS-u w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Marek Migalski z PJN na swoim bloguinterpretuje awanturę w europarlamencie jako konsekwencję strategii przyjętych przez PO i PiS w kampanii wyborczej: - PiS skorzystało z okazji i przyatakowało premiera ze wszystkich stron, by utrudnić mu życie. A PO? To właśnie przecież premier jest odpowiedzialny za to, że mamy kampanię wyborczą w środku prezydencji (...).

Elżbieta Jakubiak w wystąpieniu Zbigniewa Ziobry widzi przejaw wewnątrzpartyjnej wojny w PiS-ie. Wczoraj w Radiu Zet powiedziała, że w interesie Ziobry jest osłabienie partii: - Zbigniew Ziobro jest wiceprzewodniczącym partii, są instrumenty także do dyscyplinowania takiego posła, myślę że on chce, aby Prawo i Sprawiedliwość przegrało wybory, to jest jego intencja od początku. Podobną interpretację przyjął także Sławomir Nowak z PO, który na Twitterze zasugerował, jaki może być ukryty cel stojący za kontrowersyjnymi wypowiedziami Ziobry: "Droga na szczyt PiSu dla ZZ wiedzie tylko poprzez upadek prezesa. To oczywiste, ale celem jest 2014, po wyb. europ."

Co na to PiS?

PiS oficjalnie broni Ziobry przed krytyką. Beata Kempa w rozmowie z Moniką Olejnik w programie TVN 24 "Kropka nad i" powtórzyła za nim, że w Polsce zagrożona jest wolność słowa i zapewniła, że : "to wszystko, co powiedział pan Ziobro uznaje za prawdę". W odpowiedzi na zarzut o niestosowność tak gwałtownego ataku stwierdziła: - Spory ubogacają. Zwracają uwagę na pewne elementy, na które inni być może nie chcą zwrócić uwagi.

Jak dowiedziała się "Gazeta Wyborcza"kierownictwo PiS nie jest jednak zadowolone z samowolnie podjętej krytyki premiera. - Staramy się, żeby przekaz PiS był spójny. Każdy taki wyskok nam szkodzi - skomentował wystąpienie Ziobry w Parlamencie Europejskim jeden z liderów Prawa i Sprawiedliwości

Hanna Gronkiewicz-Waltz w dzisiejszej rozmowie w radiu TOK FM wyraziła wątpliwość, że Zbigniew Ziobro działał bez porozumienia z kierownictwem partii: - Myślę, że wszystko z prezesem jest ustalone. Jarosław Kaczyński odrzucił łagodniejszą twarz kampanii prezydenckiej z Kluzik-Rostkowską i Poncyljuszem i wyraźnie pójdzie na swój stary twardy elektorat, czyli ten, który lubi taką mocną retorykę - przekonywała prezydent Warszawy.

DOSTĘP PREMIUM