Rodzina Kurskich emigruje. "Mobbing Platformy"

- Rodzina europosła PiS Jacka Kurskiego opuszcza Polskę. Udaje się na emigrację do Belgii, bo jego żona Monika czuje się szykanowana z powodu przynależności politycznej męża - napisał serwis wybrzeze24.pl.
O decyzji i przyczynach emigracji opowiedział portalowi Jacek Kurski.

- Monika uniosła się honorem i ze łzami w oczach powiedziała, że chce wyjechać z kraju. Chciała wrócić do pracy po urlopie wychowawczym w Agencji Rozwoju Pomorza S.A. Ale tak spotkała się z pytaniami, czy będzie lojalna wobec zarządu województwa pomorskiego. Jest on właścicielem Agencji, a w zarządzie większość ma Platforma. Żona ma kwalifikacje, stanowisko nie było eksponowane, by nikt nie zarzucał, że to ja mam wpływy. Jednak monopol Platformy prowadzi do tego, że żona opozycyjnego polityka nie może wrócić do pracy, bo szef mówi, ze ma go przekonać, że będzie lojalna wobec zarządu województwa, de facto wobec rządzącej Pomorzem PO - mówi europoseł.

"Miałam przekonać, że będę lojalna"

Monika Kurska miała objąć stanowisko starszego specjalisty w wydziale promocji, ale sama zrezygnowała. - Nie jestem politycznym "fighterem"(...). Spotkałam się zaś z pytaniami o czym będę rozmawiała z mężem przy obiedzie i czy potrafię przekonać, że będę lojalna wobec jedynego właściciela Agencji - mówi portalowi Monika Kurska.

W tej sprawie Kurski napisał list do marszałka woj. pomorskiego Mieczysława Struka. - Sprawę wyjaśnię. Nie uzależniam zatrudnienia pracownika od poglądów politycznych - powiedział portalowi Struk. Z szefem Agencji Rozwoju Pomorza portalowi nie udało się jeszcze skontaktować.

"To obrzydliwość Kurskiego"

O sprawie rozmawiali dzisiaj goście programu "Kawa na Ławę" w TVN 24. - Obrzydliwością jest to żeby pan Kurski swoją żonę wykorzystywał do walki politycznej - ocenił poseł PO Stefan Niesiołowski.

- W dyskusji nie pomińmy jednak problemu praw kobiet i wielu tysięcy kobiet mobbingowanych w Polsce - mówił poseł SLD Ryszard Kalisz.

DOSTĘP PREMIUM