Wildstein ubolewa: Brak reakcji na "Białą księgę" świadczy o chorobie polskiej demokracji

Brak reakcji polskich środowisk opiniotwórczych, a zwłaszcza mediów, na publikację i treść "Białej księgi" Prawa i Sprawiedliwości jest symptomem choroby polskiej demokracji - uważa Bronisław Wildstein. W "Uważam Rze" publicysta wskazuje, że winnym za katastrofę pośrednio jest premier Donald Tusk.
- W "Białej księdze" na temat katastrofy smoleńskiej (...) znajdujemy pismo polskiego MSZ z 18 lutego 2010 r., w którym polscy reprezentanci pozostawiają władzom rosyjskim wybór, z kim i jak chcieliby oni obchodzić rocznicę katyńskiego mordu - pisze Wildstein. I reakcja na to pismo, a właściwie jej brak, jest zdaniem dziennikarza "symptomem choroby polskiej demokracji". - Działania, które powinny kompromitować, przechodzą "niezauważone" przez dominujący nurt polskiej opinii publicznej - ubolewa.

"Eliminacja polskiego prezydenta"

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości przedstawili pod koniec czerwca "Białą Księgę" - raport zespołu parlamentarnego PiS do zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Ich zdaniem odpowiedzialność za tragedię z 10 kwietnia spada na Rosjan. Zdaniem Bronisława Wildsteina jednak są inne elementy raportu, które powinny przykuć uwagę czytelników, mianowicie wspomniany już dokument.

- Opisany dokument jest dowodem działania rządu w celu wyeliminowania polskiego prezydenta z niezwykle ważnego politycznie wydarzenia - twierdzi publicysta. I rozpatruje swoją tezę w szerszym kontekście - "strategii wypychania prezydenta z polityki zagranicznej już od wyborów 2007 roku". - Jednak podjęcie gry z premierem Putinem ze strony premiera Tuska było zmianą jakościową. Stanowiło naruszenie racji stanu, gdyż czyniło arbitrem w naszych wewnętrznych sporach przywódcę ościennego mocarstwa - uważa Wildstein.

Przedsięwzięcie prywatne

Dziennikarz, skupiając się na fakcie rozdzielenia wizyty premiera i prezydenta, twierdzi, że strona rządowa zrobiła wszystko, aby nie traktowano wizyty Lecha Kaczyńskiego, jako oficjalnej wizyty głowy państwa. To z kolei spowodowało, że ówczesny prezydent miał nie dostać należytej ochrony, co było winą funkcjonariuszy.

- Należy więc uznać, że rząd premiera Tuska, zwłaszcza ministrowie spraw zagranicznych i wewnętrznych, pośrednio odpowiadają za katastrofę - snuje swoje spekulacje Wildstein. Dodaje, że "za takie działania odpowiada się nie tylko politycznie, ale i przed sądem".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (30)
Wildstein ubolewa: Brak reakcji na "Białą księgę" świadczy o chorobie polskiej demokracji
Zaloguj się
  • adalbert.13

    Oceniono 8 razy 8

    Ubolewanie tego... pana już świadczy o tym, że te tałatajstwo trza pogonić do uczciwej roboty.
    Jak można ubolewać nad czymś, czego sami autorzy nie chcą olać ciepłym moczem ze
    strachu, że im fujarki pogniją.
    A swoją drogą ten... pan to szemrana postać. Budowanie pozycji zawodowej na kradzieży
    danych bez ponoszenia odpowiedzialności za osoby NIESŁUSZNIE dotknięte w wyniku
    tego procederu infamią. Rzetelne środowisko.

  • chri-s48

    Oceniono 8 razy 8

    Wildsteinowi już pozostała publicystyka w piśmie o charakterze ścieku informacyjnego.A stosunek do tzw.Białej księgi jest prawidłowy,gdyż nikt nad Maciarewiczowskimi głupotami nie
    będzie się rozczulał. Po prostu społeczeństwo demokratycznie olało ten temat maglowany już zbyt długo. Nic to nie ma wspólnego z chorobą demokracji.

  • maliniak306j

    Oceniono 7 razy 7

    Białą księge pisał pierwszy debil RP ,a za katastrofę odpowiedzialne jest całe PiS na czele z Jarkiem i Lechem

  • arbor_1

    Oceniono 6 razy 6

    Jak sam autor zauważył, od 2007 roku miał miejsce spór na linii rząd-pałac. Spór ten zainicjował prezydent Lech Kaczyński chcący uniemożliwić rządowi Tuska prowadzenie zapowiedzianej polityki zagranicznej. Przypomnijcie sobie, w jaki sposób, bez należytej oprawy, Lech Kaczyński wręczał nominacje Tuskowi (bez porównania gorszej oprawy niż w przypadku własnego brata). Już wtedy było wiadomo, że będzie chciał stać się balastem-dryfkotwą dla rządu Tuska. Przypomnijcie sobie poklepywanie Tuska jak jakiegoś chłoptasia, śmianie się z Tuska podczas wizyty Condolizy itp. Nie dziwi mnie zatem, że w sprawie uroczystości w Katyniu rząd starał się uniknąć konsternacji i "walkowerem" oddał podjęcie decyzji trzeciej stronie (jeżeli tak było). I tutaj mądry i dobry prezydent powinien był ustapić dla dobra poprawy stosunków Polski z Rosją, dla polepszenia sytuacji gospodarczej Polski w relacjach z Rosją. Nie powinien był patrzeć tylko na interes partii PIS, na swój własny interes przed wyborami prezydenckimi. Skoro mógł nie bywać w Katyniu w poprzednie rocznice, mógłby też nie być w tę. Jego upór i chęć "przykrycia" wizyty Tuska wielkością własnej wizyty (stąd tylu zaproszonych na pokład samolotu) stały się przyczyną tej katastrofy, jak ogromu. Dla mnie winnym Jest Lech Kaczyński, a jeżeli plan układał z bratem, to obaj Kaczyńscy są winni

  • desperado52

    Oceniono 6 razy 6

    mnie też ta biala księga nie interesuje. wolę poczytać "Alicję w krainie czarów".Jest bardziej pouczająca.

  • kuchel

    Oceniono 5 razy 5

    to raczej objaw zdrowia demokracji, kiedy nikogo nie interesuja chore dyrdymaly

  • mercurossaurus

    Oceniono 5 razy 5

    Będzie dzisiaj padało? Bo nie wiem czy parasol zabrać......

  • qwert-4

    Oceniono 4 razy 4

    chory to jestes ty , a biala ksiega to stek bzdur nawiedzonych , ktorzy probuja cos wmowic , nie ma nic wspolnego z prawda

  • dr54

    Oceniono 4 razy 4

    Brak wiekszej reakcji na Biala Ksiege swiadczy o tym , ze polskie spoleczenstwo jest rozsadne . Wildstein to skompromitowany dziennikarzyna , ktory nie powinien sie wypowiadac na temat demokracji . Chory jest sposob myslenia tego typa !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX