"Ziobro zrobił dobrze, natomiast Siwiec i Kamiński..."

- Błędem było wchodzenie przez Ziobrę w polemikę z panem Siwcem czy Kamińskim, którzy stanęli w roli pomagierów Platformy Obywatelskiej - mówił w TOK FM o awanturze wywołanej przez eurodeputowanego PiS Joachim Brudziński. - Uważam, że ich wystąpienie było dużo bardziej oburzające, gdy atakowali Zbigniewa Ziobrę - dodał.
- Dobrze, że 20 lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości można krytykować rządzących. Źle, że krytyka spotyka się z taką histerią - mówił w TOK FM Joachim Brudziński, poseł Prawa i Sprawiedliwości. A odnosił się do ostatniego wystąpienia Zbigniewa Ziobry w Parlamencie Europejskim. Ten, po zaprezentowaniu przez Donalda Tuska priorytetów polskiej prezydencji, zarzucił premierowi, że nie dba w Polsce o wolność słowa. Wystąpieniu europarlamentarzysty sprzeciwili się m.in. Marek Siwiec z SLD oraz Michał Kamiński z PJN.

- Uważam, że Ziobro zrobił dobrze, natomiast uważam, że błędem było wchodzenie w polemikę z panem Siwcem czy Kamińskim, którzy stanęli w roli pomagierów Platformy Obywatelskiej - skomentował dzisiaj Brudziński. - Uważam, że ich wystąpienie było dużo bardziej oburzające, gdy atakowali Zbigniewa Ziobrę - dodał.



Podkreślił, że jego zdaniem, jeżeli ktoś w tej sprawie narusza standardy Unii Europejskiej, to jest to Donald Tusk i Platforma Obywatelska.

Brudziński pytany o słowa szefa kampanii PiS, Tomasza Porębę, który skrytykował wystąpienie Ziobry w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" i mówił o wrzutkach, które mogą pogrzebać PiS w wyborach odpowiedział, że "w okresie kampanii wyborczej kociokwik jest problemem każdej partii".

Jego zdaniem PiS wygra wybory. - Powolutkim zbieraniem głosu do głosu, ziarnka do ziarnka zaskoczymy 9 października PO - stwierdził Brudziński. - Jestem przekonany, że przekroczymy 30 proc. - dodał.

"Jeśli PiS jest w stanie przekroczyć w czymś 30 proc., to tylko w negatywnym elektoracie" - głos w dyskusji na naszym profilu wyborczym >>

Wolność słowa? "Niech pani zaprosi żula i się poużala"

Prowadząca Poranek TOK FM Dominika Wielowieyska poruszyła także temat wolności słowa - przywoływany przez Prawo i Sprawiedliwość jako przykład ograniczenia obywateli. Jednym z najczęściej przytaczanych przypadków jest zatrzymanie autora strony Antykomor.pl.



- Skarżycie się na ograniczanie wolności słowa, podczas gdy za czasów PiS bezdomny Hubert został oskarżony o znieważenie prezydenta... - stwierdziła Wielowieyska. - Oj, biedactwo. Proszę wylać jeszcze kilka łez nad zwykłym dworcowym żulem, który został zatrzymany - odpowiedział Brudziński. - Kogo pani porównuje do tego bohatera Tomasza Lisa i innych dziennikarzy, którzy zapraszali go do stacji? - kontynuował. - Proszę nie stawiać takich zbitek. Zwykły dworcowy żul, który zaczepiał pasażerów, ubliżał im? I został zatrzymany przez policję. Niech pani następnym razem, gdy będzie chciała zaprosić jakiegoś polityka PiS, wycofa się z tego, odszuka to biedactwo z pofarbowanym łbem, które gościło w studiu u Tomasza Lisa, i niech go pani zaprosi i się razem poużalajcie nad jego biednym losem - podsumował.



Bezdomny Hubert H. za przywitanie policjantów podczas legitymowania słowami: "Wy, kmioty Kaczyńskiego..." oraz innymi dosadnymi przekleństwami o braciach Kaczyńskich został w 2006 roku oskarżony o znieważenie prezydenta Lecha Kaczyńskiego.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM